Brytyjski rząd chce przyjmować prawo UE bez debaty. Spór o nowe regulacje

Planowana ustawa ma przyspieszyć dostosowanie Wielkiej Brytanii do wybranych regulacji UE, jednocześnie ograniczając zakres parlamentarnej kontroli nad tym procesem.

Brytyjski rząd przygotowuje nowe przepisy, które mają ułatwić zacieśnianie relacji z Unią Europejską i wdrażanie jej regulacji w wybranych obszarach. Jak podaje w poniedziałek „The Independent”, projekt ustawy ma zostać przedstawiony jeszcze w tym roku w ramach tzw. resetu relacji po Brexicie.

Nowe regulacje mają pozwolić na dostosowanie Wielkiej Brytanii do części przepisów UE, m.in. w zakresie standardów żywności, dobrostanu zwierząt czy stosowania pestycydów. Mechanizm ten określany jest jako „dynamiczne dostosowanie”.

Kluczowym elementem projektu są przepisy, które umożliwią przyjmowanie kolejnych zmian wynikających z uzgodnień z UE bez pełnej debaty parlamentarnej. „Projekt ustawy będzie zawierał uprawnienia, które oznaczają, że po zawarciu porozumienia z UE wszelkie dalsze zmiany uznane za leżące w interesie narodowym będą mogły zostać przyjęte bez pełnej debaty posłów” – wskazano.

Zmiany miałyby być wprowadzane za pomocą tzw. legislacji wtórnej, w ramach uprawnień określanych jako „Henry VIII”. Parlament mógłby je zatwierdzić lub odrzucić, ale bez możliwości wprowadzania poprawek, co w praktyce oznacza ograniczoną kontrolę nad procesem legislacyjnym.

Według źródeł rządowych odrzucanie takich regulacji mogłoby prowadzić do napięć z UE i działań odwetowych ze strony Brukseli.

Czytaj: Wielka Brytania chce współpracować z Unią Europejską w kwestii obronności

Premier Keir Starmer argumentuje, że proponowane rozwiązania przyniosą korzyści gospodarcze. „Jesteśmy w świecie, w którym panuje ogromny konflikt i wielka niepewność, i jestem głęboko przekonany, że w najlepszym interesie Wielkiej Brytanii leży silniejsza, bliższa relacja z Europą” – powiedział w rozmowie z BBC.

Dodał również: „Silniejsza, bliższa relacja z Europą leży w najlepszym interesie Wielkiej Brytanii, szczególnie w świecie, który jest obecnie tak niestabilny, i wiem, że to budzi obawy wielu ludzi”.

Rząd przekonuje, że zmiany mogą ułatwić handel, ograniczyć biurokrację i obniżyć koszty dla przedsiębiorstw. Jednocześnie podkreśla, że nie oznaczają one powrotu do jednolitego rynku ani unii celnej.

Plany spotkały się jednak z krytyką opozycji, która wskazuje na ryzyko ograniczenia suwerenności legislacyjnej oraz marginalizacji roli parlamentu w procesie podejmowania decyzji.

Zobacz: Najszersze porozumienie Wielkiej Brytanii z UE po Brexicie

independent.co.uk / Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności