10 kwietnia 2026 roku w litewskim parlamencie przedstawiono hipotezę, która – jeśli się potwierdzi – może zmienić stan wiedzy o miejscu pochówku księcia Witolda Kiejstutowicza, kuzyna i politycznego rywala Władysława Jagiełły.
Podczas konferencji historyk Saulius Poderis ogłosił, że istnieją przesłanki, iż szczątki władcy mogły zostać odnalezione już w 1931 roku w katedrze w Wilnie, lecz nie zostały wówczas właściwie zidentyfikowane.
Obaj – Jagiełło i Witold – byli wnukami Giedymina: Jagiełło jako syn Olgierda, Witold jako syn Kiejstuta. Do tej pory nie znano dokładnego miejsca pochówku księcia Witolda Kiejstutowicza, choć źródła i tradycja historyczna wiązały jego grób z katedrą wileńską. Problem polegał na tym, że świątynia była wielokrotnie niszczona i przebudowywana, zwłaszcza po pożarach z 1530 i 1610 roku oraz po zniszczeniach z okresu moskiewskiej okupacji Wilna w latach 1655–1661, co doprowadziło do zatarcia pierwotnego układu wnętrza i śladów samego grobu.
Saulius Poderis twierdzi, że szczątki Witolda są możliwe do odnalezienia. Swoją tezę opiera na analizie archiwów i dokumentacji z okresu międzywojennego. Według niego po powodzi w 1931 roku odkryto nie trzy, lecz cztery zestawy szczątków królewskich. Oficjalnie potwierdzono jedynie pochówki Aleksandra Jagiellończyka, Elżbiety Habsburżanki oraz Barbary Radziwiłłówny. Czwarty zestaw – zdaniem badacza – mógł należeć właśnie do księcia Witolda Kiejstutowicza.
Istotnym elementem argumentacji są fotografie z czasu renowacji katedry, odnalezione w archiwach. Na jednej z nich widoczne są trzy pochówki, na innej cztery. Dodatkowo dokumenty projektowe przewidywały budowę czterech sarkofagów, choć w oficjalnych raportach mowa była o trzech.
Podczas konferencji wskazano, że możliwe jest dziś przybliżone określenie miejsca, gdzie te szczątki mogą się znajdować. Nie podano jednak dokładnej lokalizacji – mowa była jedynie o wytypowanym fragmencie podziemi katedry. Według Poderisa identyfikacja wymaga uzyskania odpowiednich zgód oraz przeprowadzenia badań archeologicznych.
DNA z Kijowa, ale nie z Krakowa?
Zapowiedziano przygotowanie programu badawczego obejmującego prace archeologiczne, analizę źródeł oraz identyfikację biologiczną. W tym kontekście pojawił się wątek badań DNA oraz współpracy ze stroną ukraińską, w szczególności z zespołami badającymi pochówki w Ławrze Peczerskiej w Kijowie – średniowiecznym kompleksie monastycznym pełniącym funkcję nekropolii elit Rusi i środowisk powiązanych z Wielkim Księstwem Litewskim.
W kontekście badań nad Giedyminowiczami kluczowe znaczenie mają osoby, które według przekazów historycznych spoczywają właśnie tam. Przede wszystkim chodzi o Włodzimierza Olgierdowicza, syna Olgierda i rodzonego brata Władysława Jagiełły, a więc bliskiego krewnego księcia Witolda Kiejstutowicza w tej samej linii dynastycznej. W Ławrze mieli być również pochowani jego potomkowie, w tym Aleksander (Olelko) Włodzimierzowicz, książę kijowski, reprezentujący linię Olelkowiczów, czyli gałąź Giedyminowiczów. Wskazuje się także na możliwość pochówku Skirgiełły Olgierdowicza, kolejnego syna Olgierda.
To właśnie te osoby stanowią potencjalne źródło materiału porównawczego do badań DNA, ponieważ należą do tej samej dynastii i – co kluczowe – do męskiej linii wywodzącej się od Giedymina. Należy jednak zaznaczyć, że nie ma informacji o istnieniu gotowych próbek genetycznych; ich pozyskanie wymagałoby przeprowadzenia badań i ewentualnego otwarcia grobów.
Co ciekawe, w trakcie konferencji nie poruszono kwestii wykorzystania materiału porównawczego ze szczątków Jagiellonów spoczywających na Wawelu. W obu przypadkach – zarówno w odniesieniu do Ławry Peczerskiej, jak i Wawelu – ewentualne badania wymagałyby decyzji o otwarciu pochówków i pobraniu materiału genetycznego.
Co istotne, potencjalny materiał porównawczy znajduje się nie tylko w nekropoliach Polski i Ukrainy, lecz także w samej katedrze wileńskiej, gdzie spoczywa Aleksander Jagiellończyk – krewny księcia Witolda Kiejstutowicza i przedstawiciel tej samej dynastii.
Konferencja nie przyniosła potwierdzenia odnalezienia szczątków księcia Witolda Kiejstutowicza, lecz wskazała nowy kierunek badań. Najważniejszym elementem pozostaje hipoteza, że jego szczątki mogą od niemal stu lat znajdować się w obrębie katedry wileńskiej, choć bez jednoznacznej identyfikacji.
Czytaj też: Unia wileńsko-radomska. Kompromis Jagiełły i Witolda
Kresy.pl / LRT / MadeinVilnius
































