Prezydent USA, Donald Trump stwierdził, że porozumienie rozejmowe między jego państwem a Iranem nie obejmuje Libanu, który jest celem zmasowanych uderzeń Izraela.

Po tym, jak Izrael przeprowadził w środę zmasowany atak na Liban, zabijając i raniąc setki osób w stołecznym Bejrucie i innych miasta, Trump stwierdził, że izraelska wojna z Hezbollahem to „odrębna potyczka”. Jak wytłumaczył w wywiadzie dla PBS jest tak „z powodu Hezbollahu, nie zostali uwzględnieni w umowie” – przytoczyła Al Jazeera. Zapewniał zarazem, że tak jest “w porządku”, bowiem “to też zostanie załatwione”.

Stanowisko prezydenta USA powtórzyła jego rzeczniczka Caroline Leavitt. „Liban nie jest objęty zawieszeniem broni, o którym poinformowano wszystkie strony zaangażowane w rozejm” – zacytowała jej słowa katarska telewizja. Przy czym odrzuciła pytanie o to, czy Binjamin Netanjahu nie podważa rozejmu kierując izraelskie ataki na Liban. Leavitt nazwała w tej sytuacji Izrael „kluczowym sojusznikiem i partnerem” USA.

W nocy z wtorku na środę doszło do ogłoszenia przerwania działań wojennych między USA a Iranem. Teheran twierdził, że rozejm ma objąć wszystkich jego sprzymierzeńców. O takim warunku rozejmu poinformowała również dyplomacja Pakistanu, głównego mediatora między Waszyngtonem a Teheranem.

Tel Awiw podkreślił natomiast, że zawieszenie broni nie obejmuje ataku na Liban. W środę popołudniu Izraelczycy przeprowadzili najbardziej zmasowane bombardowanie północnego sąsiada od początku obecnej wojny. Według wstępnych szacunków pociągnęło ono za sobą co najmniej 254 ofiary śmiertelne.

Izraelczycy prowadzą jednocześnie działania na lądzie chcąc przejąć kontrolę na południową częścią Libanu, aż po rzekę Litani. Izrael okupował już ten region w latach 1978-2000. Minister obrony Izraela ogłosił plan zniszczenia wszystkich domów w przygranicznych wioskach południowego Libanu oraz utworzenia „strefy buforowej”.

Jeszcze w marcu izraelski minister finansów i członek Ministerstwa Obrony, Becalel Smotricz wezwał do zaboru i kolonizacji tej części Libanu.

Zobacz: Izraelska prasa wzywa do aneksji i kolonizacji południowego Libanu

W reakcji na ten atak wojskowi irańscy oświadczyli, że cieśnina Ormuz ponownie zostaje zamknięta dla żeglugi. Stało się tak po tym, gdy Donald Trump określił warunkiem rozejmu otwarcir cieśniny Ormuz dla ruchu statków, ale pod kontrolą Iranu, który będzie miał prawo do pobierania jakiejś formy myta, mowa była o równowartości 2 mln. dol. od jednostki. Iran miałby się dzielić wpływami z Omanem, kontrolującym drugi brzeg Ormuzu.

W kwestii interpretacji porozumienia rozejmowego między Waszyngtonem a Teheranem pojawiły się już rozbieżności.

aljazeera.com/kresy.pl

 

Tagi: , , , , ,
forma płatności