Resort kultury nie przyznał środków na odnowienie odnalezionego sztandaru z 1939 roku. Zabytek, mimo swojego znaczenia historycznego, pozostaje bez finansowania i jest zagrożony degradacją.
Sztandar 68. Pułku Piechoty, odnaleziony w marcu 2025 roku przez pasjonatów historii, został decyzją konserwatora zabytków przekazany do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Zabytek przez dziesięciolecia był ukryty w zakopanej bańce po mleku, a jego odnalezienie po 86 latach uznano za istotne wydarzenie dla lokalnej historii.
Jak wskazał dyrektor muzeum Radosław Jarosiński, sztandar ma szczególne znaczenie symboliczne i historyczne. „To unikalny obiekt historyczny. Jest też symbolem. Nie trzeba tutaj sztucznie dodawać martyrologii, bo napisała ją historia” – podkreślił.
Sztandar należał do 68. Pułku Piechoty, który uczestniczył w walkach we wrześniu 1939 roku, w tym w bitwie nad Bzurą oraz w obronie Warszawy. Żołnierze tej jednostki przemieszczali się przez ziemię sochaczewską, ponosząc znaczne straty.
„Żołnierze pułku, którzy przemieszczali się przez ziemię sochaczewską, dotarli do Warszawy w zdziesiątkowanym składzie. Groby tych młodych ludzi prawdopodobnie są rozsiane po całej ziemi sochaczewskiej” – zaznaczył Jarosiński.
Zabytek został wtórnie ukryty przez dwóch braci – Mariana i Henryka Popielarków, którzy zginęli w powstaniu warszawskim. „Tajemnicę zabrali do grobu” – dodał dyrektor muzeum.
Po odnalezieniu sztandar wymaga pilnych prac konserwatorskich. Koszt renowacji szacowany jest na kwotę od 100 do 200 tysięcy złotych, przy czym całkowite wydatki mogą być wyższe ze względu na przygotowanie ekspozycji.
Muzeum w 2025 roku złożyło wniosek o dofinansowanie w ramach programu „Wspieranie działań muzealnych”. Projekt nie uzyskał wymaganej liczby punktów – otrzymał 68 przy progu 77 punktów. Następnie instytucja ubiegała się o środki z puli rezerwowej, jednak 20 marca 2026 roku otrzymała decyzję odmowną.
Ministerstwo Kultury wyjaśniło, że „wsparcie działalności statutowej tych jednostek może odbywać się wyłącznie w ramach programów ministra” oraz wskazało, że muzeum jest jednostką samorządową. „Zabezpieczenie środków finansowych (…) leży w gestii organizatora jednostki” – przekazał rzecznik resortu Piotr Jędrzejowski.
W związku z brakiem finansowania muzeum rozpoczęło zbiórkę środków. Dotychczas zgromadzono około 20 tysięcy złotych, z czego część przeznaczono na działania zabezpieczające.
„Cały czas wymaga działań prewencyjnych, by zapobiec dalszej degradacji” – zaznaczył Jarosiński, wskazując na ryzyko nieodwracalnego zniszczenia zabytku.
Kresy.pl/Interia/Facebook
































