Dowódca sił zbrojnych Estonii ostrzegł, że kraj nie będzie w stanie ochronić kluczowych elektrowni. Wskazał na ograniczenia systemów obrony i ryzyko wynikające z położenia przy granicy z Rosją.

Dowódca Estońskich Sił Obronnych generał Andrus Merilo ocenił, że w przypadku wybuchu wojny kraj utraci część swojej infrastruktury energetycznej, w tym elektrownie położone w pobliżu granicy z Rosją. Wypowiedź padła w wywiadzie udzielonym estońskiemu nadawcy publicznemu ERR.

Generał wskazał, że dostępne środki nie są wystarczające, by skutecznie zabezpieczyć tego typu obiekty. „Uczciwa ocena jest następująca: w czasie wojny na pewno stracimy elektrownię Auvere, niezależnie od tego, ile zasobów przeznaczymy na jej ochronę” – powiedział.

Zobacz też: Estonia wzmacnia granicę z Rosją. Trwa instalacja metalowych barier na moście w Narwie

Na wschodzie Estonii, w pobliżu granicy z Federacją Rosyjską, znajdują się duże elektrownie w Narwie, a także uruchomiona w połowie drugiej dekady XXI wieku elektrownia Auvere. Obiekty te odgrywają istotną rolę w krajowym systemie energetycznym. Jeszcze w 2007 roku elektrownie w Narwie odpowiadały za około 95 procent produkcji energii elektrycznej w Estonii.

Merilo zwrócił uwagę, że samo położenie tych instalacji w pobliżu granicy stanowi czynnik ryzyka. Jego zdaniem zagrożenie to można ograniczać nie tylko poprzez środki militarne, lecz także działania o charakterze technicznym i organizacyjnym.

„Beton, worki z piaskiem, siatki i inne elementy, które widzimy na Ukrainie. Twierdzę, że realizacja takich działań nie jest zadaniem sił obronnych ani nawet kwestią ich budżetu. To elementarna ochrona infrastruktury krytycznej w sytuacji, gdy znajduje się ona zbyt blisko zagrożenia” – stwierdził.

Dowódca odniósł się także do możliwości wykorzystania lotnictwa NATO w ochronie obiektów energetycznych. W jego ocenie samoloty mogłyby reagować na zagrożenia, takie jak bezzałogowe statki powietrzne, jedynie w określonych warunkach, a w przypadku elektrowni Auvere ich użycie byłoby nieskuteczne. „Konkretnie do ochrony elektrowni Auvere myśliwce byłyby bezużyteczne” – zaznaczył.

Generał skrytykował również koncepcję stworzenia systemu zapewniającego pełną i stałą ochronę przed zagrożeniami z powietrza. „Technologicznie jest to dziś niemożliwe. W przyszłości realizacja takiego rozwiązania będzie tak kosztowna, że stanie się finansowo niewykonalna” – ocenił.

Zobacz też: W Estonii chcieli zwalczać prorosyjską narrację. W efekcie ją rozpropagowali

Dodał, że połączenie środków aktywnych i pasywnych może poprawić poziom bezpieczeństwa, jednak nie wyeliminuje całkowicie ryzyka. Zaznaczył, że zagrożenia z powietrza mogą osiągnąć cel lub spaść w jego pobliżu.

Merilo wskazał również, że nowoczesne systemy przeciwdziałania dronom, którymi dysponują estońskie siły zbrojne, nie zostały dotąd sprawdzone w warunkach bojowych. „Testowaliśmy je, ale nie były używane w realnych działaniach bojowych. Rozwiązania, które faktycznie działają, są tak poszukiwane, że czas ich pozyskania jest znacznie dłuższy, niż byśmy chcieli” – podsumował.

Kresy.pl/ERR

Tagi: ,
forma płatności