Władze Afganistanu poinformowały w piątek, że pakistańskie naloty uderzyły w Kabul i prowincje przygraniczne w nocy, zabijając sześć osób w stolicy. Pakistański funkcjonariusz służb bezpieczeństwa potwierdził operację, twierdząc, że była ona wymierzona w pakistańskich talibów. Pod koniec lutego władze Pakistanu ogłosiły rozpoczęcie otwartej wojny z Afganistanem.
W stolicy Afganistanu pakistańskie uderzenia miały trafić w domy cywilne, zabijając cztery osoby i raniąc 15 kolejnych. Wśród ofiar były kobiety i dzieci. We wschodniej części kraju, w prowincji Nangarhar, pakistański pocisk moździerzowy uderzył w dom, zabijając kobietę i dziecko.
W rejonie Guzar w Kabulu jeden dom został zniszczony, a około tuzina kolejnych zostało poważnie uszkodzonych, z zawalonymi dachami i ścianami. Na miejscu pojawiły się znaczne siły policyjne, a mieszkańcy opuszczali zniszczone budynki.
Po ataku lokalny przedstawiciel Abdul Rahim Tarakil opisał bilans ofiar w zniszczonym rejonie. „Zginęło dwóch mężczyzn i dwie kobiety” — powiedział lokalny przedstawiciel Abdul Rahim Tarakil. „Nie ma tu żadnych placówek wojskowych… Są tylko zwykli ludzie, biedni ludzie. Nie angażują się w politykę” — dodał.
W Kabulu około 12:10 nad ranem trafiony został także dom 29-letniego robotnika dorywczego Abdula Wahida, który wraz z czterema członkami rodziny odniósł obrażenia. „Nagle z innego domu dobiegł hałas. Nie wiem, co się potem stało. Wszystkie te cegły spadły na mnie. Kobiety i dzieci też były pod gruzami” — powiedział Abdul Wahid. „Byłem tam przez 10 minut, jakby to był mój ostatni oddech. Potem przyszli sąsiedzi, usunęli cegły… i zabrali nas do kliniki” — dodał.
W tym samym czasie w Kandaharze pakistańskie samoloty miały uderzyć w skład paliwa prywatnych linii lotniczych Kam Air położony w pobliżu lotniska. Obiekt dostarcza paliwo cywilnym liniom lotniczym oraz samolotom Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Rzecznik rządu talibów Zabihullah Mujahid przekazał, że ataki objęły również przygraniczne prowincje Paktia i Paktika. W Nangarharze lokalne władze wojskowe twierdziły, że obrona przeciwlotnicza odpowiedziała na przelot pakistańskich samolotów nad miastem.
Po stronie pakistańskiej źródła w służbach bezpieczeństwa potwierdziły przeprowadzenie operacji, wskazując, że zaatakowano i zniszczono cztery obozy terrorystów i infrastrukturę wspierającą w Kabulu i prowincjach przygranicznych, a także składowisko ropy naftowej na lotnisku w Kandaharze. Islamabad utrzymuje, że nie atakuje ludności cywilnej i przedstawia działania jako wymierzone w pakistańskich talibów z TTP.
Władze talibów odrzucają zarzuty o wykorzystywanie terytorium Afganistanu do działań zbrojnych przeciw Pakistanowi. Jednocześnie oskarżają Islamabad o uderzenia w cele cywilne i wskazują, że apel społeczności międzynarodowej o powściągliwość nie przyniósł skutku.
W czwartek władze w Kabulu informowały już, że cztery osoby z tej samej rodziny, w tym dwoje dzieci, zginęły we wschodnim Afganistanie w wyniku ostrzału pakistańskiej artylerii i moździerzy. Według afgańskich władz liczba ofiar śmiertelnych zgłoszonych od wtorku wzrosła do siedmiu jeszcze przed ostatnimi nocnymi atakami.
W ostatnich dniach mieszkańcy relacjonowali również wymianę ognia po obu stronach w pobliżu przejścia granicznego w Torkham. Po stronie pakistańskiej starszy oficer policji w Kohat twierdził, że drony zrzuciły materiał wybuchowy, raniąc trzy osoby.
Wojna afgańsko-pakistańska
27 lutego Pakistan ogłosił otwartą wojnę z Afganistanem. Powodem jest oskarżenie talibskiego rządu w Kabulu o udzielanie schronienia i wspieranie bojowników Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP) – pakistańskiej grupy terrorystycznej powiązanej z afgańskimi talibami. Według Pakistanu korzysta z baz i schronienia po afgańskiej stronie granicy. Afganistan (rządzony przez talibów od 2021 roku) zaprzecza tym oskarżeniom i twierdzi, że nie kontroluje w pełni wszystkich grup, ale odmawia zdecydowanego rozbrojenia TTP, by nie osłabić własnej koalicji wewnętrznej.
TTP od momentu powstania w 2007 roku otwarcie deklaruje, że chce obalić wybrany rząd Pakistanu i zastąpić go państwem opartym na własnej, radykalnej interpretacji prawa szariatu
Punkt zapalny pojawił się 26 lutego, gdy Afganistan rozpoczął ofensywę wzdłuż wspólnej granicy w odpowiedzi na wcześniejsze pakistańskie ataki powietrzne wymierzone w TTP. Dzień później Pakistan zbombardował Kabul, a według władz talibów była to otwarta wojna wypowiedziana ich administracji.
W październiku ubiegłego roku walki między oboma państwami pochłonęły dziesiątki ofiar i doprowadziły do niemal całkowitego zamknięcia granicy. Po mediacji napięcie osłabło, jednak nowe starcia ponownie zakłóciły handel i zmusiły mieszkańców terenów przygranicznych do opuszczenia domów.
Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji poinformowała, że ataki na granicy znacząco uszkodziły jej ośrodek tranzytowy w Torkham, wykorzystywany dla Afgańczyków masowo deportowanych z Pakistanu.
Między 26 lutego a 5 marca w Afganistanie zginęło 56 cywilów, w tym 24 dzieci, w wyniku działań pakistańskich sił zbrojnych. Około 115 tys. osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Władze Pakistanu potwierdziły, że w ostatniej fali walk zginęło około 12 żołnierzy, a 27 zostało rannych. Talibowie twierdzą natomiast, że zabili ponad 150 osób.
Kresy.pl/Al Jazeera































