Według mediów prezydent USA planuje skorzystać z nadzwyczajnych uprawnień, aby przyspieszyć wznowienie wydobycia ropy u wybrzeży Kalifornii. Decyzja ma związek z rosnącymi cenami paliw po eskalacji konfliktu z Iranem.
Jak poinformowała w czwartek agencja prasowa Reuters, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump rozważa zastosowanie nadzwyczajnych uprawnień państwowych, aby umożliwić wznowienie wydobycia ropy z platform wiertniczych u wybrzeży Kalifornii. Informację tę przekazała w środę agencja Bloomberg, powołując się na osobę zaznajomioną ze sprawą.
Według tych doniesień administracja amerykańska przygotowuje się do wykorzystania przepisów ustawy o produkcji obronnej (Defense Production Act). Narzędzie to pozwala władzom federalnym ingerować w działalność gospodarczą w sytuacjach uznanych za kluczowe dla bezpieczeństwa państwa.
Zobacz też: USA upłynniają rezerwy ropy, by zbić jej ceny
Zgodnie z planem decyzja miałaby umożliwić spółce Sable Offshore wznowienie produkcji ropy z zespołu platform znajdujących się na wodach przybrzeżnych Kalifornii. Jednocześnie zastosowanie nadzwyczajnych przepisów pozwoliłoby ominąć część regulacji stanowych oraz uprościć procedury uzyskiwania niezbędnych zezwoleń.
Jak podaje Bloomberg, przygotowywane rozporządzenie miałoby otworzyć drogę do ponownego uruchomienia wydobycia ropy na południowym wybrzeżu stanu. Działania te mają być związane z rosnącą presją na rynku paliw.
W ostatnim czasie ceny ropy znacząco wzrosły w następstwie konfliktu z Iranem prowadzonego przez Stany Zjednoczone i Izrael. W efekcie drożeją także paliwa, co szczególnie odczuwalne jest w Kalifornii, gdzie ceny benzyny należą do najwyższych w kraju.
Wzrost kosztów paliwa stał się istotnym problemem politycznym dla władz federalnych. Administracja Trumpa nasiliła działania mające ograniczyć presję cenową przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu zaplanowanymi na listopad.
Informacje o planach wykorzystania ustawy o produkcji obronnej pojawiły się w czasie notowań giełdowych spółki Sable Offshore. Po publikacji doniesień jej akcje wzrosły o ponad 16 procent i osiągnęły poziom 16,75 dolara.
Ani przedstawiciele Białego Domu, ani spółka Sable Offshore nie odpowiedzieli dotąd na pytania agencji Reuters dotyczące tych doniesień.
Kresy.pl/Reuters































