Odpowiedź Iranu na agresję USA i Izraela doprowadziła do blokady cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20-25 proc. globalnego handlu ropą naftową.

„Prezydent [USA] Donald Trump upoważnił Departament Energii do uwolnienia 172 milionów baryłek ropy naftowej ze Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej, począwszy od przyszłego tygodnia. Uwolnienie potrwa około 120 dni, biorąc pod uwagę planowane tempo uwalniania” – przekazał w oświadczeniu sekretarz energii USA Chris Wright, którego słowa zacytowała w czwartek agencja informacyjna Interfax.

Decyzja jest realizacją deklaracji Trumpa ze środy. Prezydent USA stwierdził, że wykorzysta ropę ze Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej do obniżenia cen tego surowca energetycznego. „Tak, zrobimy to. A następnie uzupełnimy nasze magazyny” – powiedział w wywiadzie dla radia WKRC.

Ruch jest próbą mierzenia się ze skutkami nieudanego, jak na razie, zbrojnego ataku na Iran, jaki Stany Zjednoczone podjęły 28 lutego pod wpływem Izraela.

Prowadząc masowe bombardowania Iranu i zabijając najwyższego przywódcę kraju, napastnicy nie zdołali jak do tej pory doprowadzić do obelenia władz Iranu, obalenia jego oryginalnego systemu politycznego, ani podporządkowania się przez Teheran postulatom politycznym Waszyngtonu.

Iran po kilkunastu dniach zachowuje zdolności do militarnej odpowiedzi. Wysyła rakiety i drony nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze, choć Teheran twierdzi, że to nie jego siły próbowały uderzyć w tę bazę.

Iran poraził między innymi radar wczesnego ostrzegania rozlokowany w Zjednoczonych Emieratów Arabskich warty pół miliarda dolarów.

Iran prowadzi blokadę cieśniny Ormuz oddzielającej Zatokę Perską od światowego oceanu, przez którą przepływa 20-25 proc. światowego handlu ropą naftową i znaczny wolumen handlu gazem ziemnym. Tankowce przepływające przez nią bez zgody Teheranu są atakowane.

Irańskie uderzenia na państwa arabskie, zwłaszcza w ich infrastrukturę, zaowocowały już decyzją Kataru z 2 marca o wstrzymaniu skraplania LNG (Katar to trzeci eksporter gazu na świecie) z powołaniem się na klauzulę siły wyższej.

8 marca stan taki ogłosiła Kuwait Petroleum Corporation, po uderzeniach irańskich dronów na zbiorniki paliw na międzynarodowym porcie lotniczym jego stolicy. W poniedziałek cięcia wydobycia ogłosiło także Saudi Aramco.

We wtorek zamrożono wydobycie na ważnym złożu gazu w irackim Kurdystanie.

Decyzje te oraz blokada cieśniny Ormuz, którą USA próbowały przełamać oferując reasekurację dla ubezpieczeń statków, wpłynęła już na światowe rynki surowców energetycznych.

Na czwartek rano cena baryłki Brent wyniosła około 100 dol. a baryłki WTI – 95 rol., po tym jako nowy tydzień notowań znów zaczął się od skoku. Oznacza to wzrost ceny Brent o około 41 proc. i WTI o ok. 38 proc.

Z jeszcze większym skokiem mamy do czynienia w przypadku gazu. Cena na amsterdamskim węźle czyli benchmark europejski wzrosła w omawianym okresie 27 lutego-9 marca z 31 euro za gazowy ekwiwalent megawatogodziny do 54 euro za mWh, to jest o 90 proc.

interfax.ru/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności