Kilkudziesięciu funkcjonariuszy Sił Mobilizacji Ludowej zginęło w nalocie na pozycjach przy granicy Syrii. Nalot ten nastąpił wkrótce po tym, gdy przedstawicielem tej milicji irackiej weszli w spór z wywodzącymi się z Al Kaidy tymczasowymi władzami syryjskimi.
Około 35 osób zginęło, a 90 zostało rannych w wyniku nalotu na pozycje irackich Sił Mobilizacji Ludowej (Haszd asz-Szabi) stacjonującymi między Akashat i Al-Kaim w prowincji Anbar w zachodnim Iraku, przy granicy Syrii poinformował w czwartek iracki korespondent telewizji Al Mayadeen.
Atak potwierdziło Dowództwo Połączonych Operacji Iraku. Po ataku iracki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Kasim al-Aradżi potępił atak. We wpisie na portalu X Al-Aradżi napisał: „Zdecydowanie potępiamy tchórzliwy atak terrorystyczny wymierzony w Siły Mobilizacji Ludowej w Al-Kaim, który doprowadził do męczeństwa i obrażeń kilkudziesięciu naszych bohaterskich funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa”. Irański urzędnik dodał, że „bombardowanie stanowi rażącą agresję i naruszenie suwerenności”.
Portal Iraqi News podał, że na zaatakowanych pozycjach stacjonowali żołnierze 19. Brygady Haszd asz-Szabi. Pociski spadły na jednostkę medyczną brygady, kwaterę główną drugiego pułku oraz ośrodek wsparcia logistycznego. Według relacji świadków przytaczanych przez portal samoloty krążyły nad tym obszarem po pierwszych atakach. Źródła bezpieczeństwa wskazały, że kolejne uderzenia były wymierzone w zespoły pogotowia ratunkowego próbujące ewakuować rannych z zniszczonych budynków.
Tego samego dnia oddzielny nalot wziął na cel główną Specjalnej Dywizji Sił Powietrznych Izraela w innym regionie Iraku w Kirkuku, położoną na terenie zabudowanym w pobliżu międzynarodowego lotniska w tym mieście. Zginęły co najmniej cztery osoby, a sześć zostało rannych. Atak spowodował poważny pożar w obiekcie
Irakijczycy nie zidentyfikowali jeszcze czy naloty zostały przeprowadzone przez Amerykanów czy Izraelczyków. Kontekstem jest wymiana ostrzeżeń między siłami wywodzących się z Al Kaidy, ale protegowanych przez USA tymczasowych władz Syrii, a właśnie ugrupowaniem szyickim powiązanym z Haszd asz-Szabi.
Tymczasowy prezydent Syrii, Ahmed asz-Szara kontaktował się w czasie ataków Izraela na Liban z prezydentem tego ostatniego Josephem Aounem. Liderzy omawiali konieczność rozbrojenia libańskiego szyickiego Hezbollahu. Pojawiły się pogłoski o możliwy wkroczeniu bojowników asz-Szary na terytorium Libanu. Jedna z organizacji irakijskich szyitów powiązana z Haszd asz-Szabi odpowiedziała na to groźbą, iż w takim przypadku jej bojownicy wkroczą do Syrii.
Irackie milicje są celem ataków od peirwszego dnia wojny USA i Izraela z Iranem.
english.almayadeen.net/iraqinews.com/kresy.pl





























