Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zaapelował o zawieszenie broni i rozpoczęcie dialogu w związku z konfliktem wokół Iranu. W wystąpieniu w Ankarze podkreślił historyczne relacje łączące Turcję i Iran oraz konieczność powstrzymania eskalacji napięć w regionie. Zapowiedział także intensyfikację kontaktów dyplomatycznych z przywódcami państw regionu i Zachodu.
Erdoğan zabrał głos podczas „Spotkania Iftar 2026” w siedzibie Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) w Ankarze. W przemówieniu odniósł się do aktualnej sytuacji bezpieczeństwa, w tym do konfliktu wokół Iranu. Prezydent podkreślił, że priorytetem Ankary jest jak najszybsze doprowadzenie do przerwania walk i uruchomienie rozmów dyplomatycznych.
„Łączymy się w bólu z narodem irańskim. Jesteśmy głęboko zasmuceni cierpieniem cywilów i niewinnych dzieci, które ponoszą największe konsekwencje konfliktu. Naszym priorytetem jest osiągnięcie zawieszenia broni i otwarcie drzwi do dialogu” – ogłosił Erdoğan.
Zaznaczył, że Turcja od początku kryzysu prowadzi intensywne działania dyplomatyczne, mające na celu ograniczenie eskalacji napięcia. Ankara utrzymuje kontakt zarówno z państwami regionu, jak i partnerami międzynarodowymi, starając się doprowadzić do deeskalacji.
Prezydent przypomniał również o wielowiekowych relacjach między Turcją a Iranem.
„Iran jest naszym sąsiadem. Naród irański, z którym żyjemy w pokoju i harmonii od 1639 roku, jest naszymi braćmi, tak jak inne narody w regionie. Żyliśmy obok siebie w pokoju przez wieki. Jeśli Bóg pozwoli, będziemy nadal żyć obok siebie w pokoju i harmonii z naszymi irańskimi braćmi przez wiele kolejnych stuleci. Naszym priorytetem jest osiągnięcie zawieszenia broni i otwarcie drzwi do dialogu” — – podkreślił.
Erdoğan zwrócił uwagę, że napięcia wokół Iranu wpisują się w szerszą destabilizację regionu. Wymienił trwające kryzysy w Strefie Gazy, Sudanie i Syrii, a także wojnę rosyjsko-ukraińską.
„Pomimo wszelkich wysiłków dyplomatycznych w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, która w zeszłym tygodniu weszła w piąty rok, droga do pokoju wciąż nie została otwarta” – zaznaczył. Ocenił, że obszar rozciągający się od wschodniej części Morza Śródziemnego po Morze Czarne i Zatokę Perską pozostaje niestabilny, a kolejne kryzysy wzajemnie na siebie oddziałują.
Turecki prezydent poinformował, że w ostatnich dniach odbył szereg rozmów z zagranicznymi przywódcami, m.in. z prezydentem USA Donald Trump, emirem Kataru Tamim bin Hamad Al Thani, emirem Kuwejtu Meshal Al-Ahmad Al-Sabah, prezydentem ZEA Mohammed bin Zayed Al Nahyan, następcą tronu Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman, przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, kanclerzem Niemiec Friedrich Merz oraz sekretarzem generalnym NATO Mark Rutte.
„Podczas tych spotkań, oprócz złożenia kondolencji naszym braciom w Zatoce Perskiej, omawialiśmy, co możemy zrobić, aby powstrzymać wojnę. Będziemy zintensyfikować nasze kontakty na wszystkich szczeblach, dopóki nie zostanie osiągnięte zawieszenie broni i przywrócony spokój w naszym regionie” – zapowiedział. Podkreślił, że Turcja opowiada się jednoznacznie po stronie pokoju.
„Chcemy, aby ustał rozlew krwi, aby ustały łzy i aby nasz region w końcu osiągnął trwały pokój, za którym tęskni od lat” – powiedział.
Erdoğan zapewnił, że tureckie instytucje bezpieczeństwa i wywiadu na bieżąco monitorują sytuację i podejmują wszelkie niezbędne środki w celu ochrony obywateli.
Stany Zjednoczone oprócz bezpośrednich ataków na Iran, zbroją kurdyjskie grupy separatystyczne, by wywołały one rebelie w północno-zachodnim , położonym przy granicy Iraku i Turcji.
Wraz z oficjalnym zakończeniem walki Partii Pracujących Kurdystanu przeciwko Turcji i rozwiązywaniem struktur parapaństwowych Kurdów w Syrii, organizacje separatystyczne irańskich Kurdów mogą uzyskać dodatkowe wsparcie kadrowe i materiałowe z zewnątrz.
Kresy.pl/Anadolu Agency































