Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział wysłanie do państw Zatoki Perskiej specjalistów z Ukrainy, którzy mają pomóc w zestrzeliwaniu irańskich dronów. Londyn deklaruje jednocześnie, że nie bierze udziału w ofensywnych działaniach przeciwko Iranowi.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział w niedzielę, że do państw Zatoki Perskiej zostaną skierowani „eksperci z Ukrainy”, którzy będą wspierać działania przeciwko irańskim dronom w związku z napiętą sytuacją po ostatnich atakach USA i Izraela na Iran.
Szef brytyjskiego rządu podkreślił w oficjalnym oświadczeniu, że Wielka Brytania „nie brała udziału w atakach na Iran”, jednak działania odwetowe Teheranu stwarzają zagrożenie dla obywateli brytyjskich w regionie.
Starmer poinformował również, że irańskie działania zagrażają brytyjskim żołnierzom stacjonującym na Bliskim Wschodzie.
„Nasze siły zbrojne rozmieszczone w całym regionie są narażone na ryzyko z powodu działań Iranu. Wczoraj Iran uderzył w bazę wojskową w Bahrajnie” – powiedział premier Wielkiej Brytanii. Jak dodał, stacjonują tam brytyjscy żołnierze.
„Nasi partnerzy w Zatoce Perskiej poprosili nas o większe wsparcie w ich obronie i moim obowiązkiem jest ochrona życia Brytyjczyków […] Sprowadzimy także ekspertów z Ukrainy wraz z naszymi specjalistami, aby pomóc partnerom w Zatoce Perskiej w zestrzeliwaniu irańskich dronów” – oświadczył Starmer.
Zaznaczył jednocześnie, że Londyn nie zamierza obecnie angażować się w działania ofensywne, a brytyjska odpowiedź ogranicza się między innymi do umożliwienia siłom amerykańskim korzystania z brytyjskich baz w celu uderzeń na magazyny lub wyrzutnie wykorzystywane do odpalania rakiet.
W jednym z wystąpień Starmer stwierdził również, że Wielka Brytania nie uczestniczyła w amerykańsko-izraelskich atakach, ponieważ uważa, że „najlepszym sposobem na rozwój regionu i świata jest rozwiązanie w drodze negocjacji”.
Jednocześnie ocenił, że Iran stanowi poważne zagrożenie dla Wielkiej Brytanii oraz jej sojuszników na Bliskim Wschodzie, a państwa Zatoki Perskiej oczekują większego zaangażowania w zapewnienie bezpieczeństwa.
Przywódcy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii oświadczyli w niedzielę, że są gotowi podjąć „niezbędne i proporcjonalne działania obronne”, aby chronić własne interesy oraz interesy swoich sojuszników na Bliskim Wschodzie w związku z – jak określili – bezładnymi irańskimi atakami rakietowymi w regionie.
W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei.
































