Niemiecki Związek Zawodowy Policji apeluje o ograniczenie liczby funkcjonariuszy na kontrolach przy granicy z Polską i wzmocnienie działań na dworcach oraz lotniskach. Rząd landu Brandenburgia krytykuje przedłużenie kontroli, wskazując na reformę wspólnego europejskiego systemu azylowego, która ma wejść w życie w czerwcu.
W lutym na granicy polsko-niemieckiej oraz na innych granicach lądowych Niemiec utrzymano czasowe kontrole, co wydłużyło przejazdy w rejonach przygranicznych i wywołało spór o organizację działań służb.
Niemiecki Związek Zawodowy Policji opowiedział się za ograniczeniem liczby funkcjonariuszy policji federalnej kierowanych do kontroli na granicy z Polską oraz za przesunięciem części zasobów do innych zadań. „Wzywamy do ograniczenia liczby funkcjonariuszy kierowanych do obecnych kontroli granicznych oraz do przesunięcia dostępnych zasobów na inne priorytetowe obszary pracy policji – na przykład na dworcach czy lotniskach” — powiedział przedstawiciel GdP w Berlinie i Brandenburgii Andreas Broska.
W rejonie Frankfurtu nad Odrą w ostatnich tygodniach kontrole na przejściach i na przyległych odcinkach autostrad wciąż powodowały okresowe utrudnienia, zwłaszcza w godzinach szczytu. Związkowiec ocenił, że sytuacja w okolicach Frankfurtu nad Odrą i na sąsiednich autostradach uległa uspokojeniu, a spadek liczby zatrzymań na granicy miał osłabiać uzasadnienie dla utrzymywania dotychczasowego poziomu zaangażowania personelu.
W Niemczech minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt zdecydował o utrzymaniu kontroli na wszystkich granicach co najmniej do września, wskazując jako cel ograniczenie nielegalnej migracji. Minister przekazał Komisji Europejskiej, że przywrócone czasowe kontrole na granicach lądowych Niemiec zostaną przedłużone po 15 marca o kolejne sześć miesięcy.
W Berlinie i Brandenburgii przed organizacją kontroli w sposób utrudniający życie na pograniczu przestrzegł pełnomocnik niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ds. współpracy z Polską Knut Abraham. „Musimy organizować te kontrole graniczne, które są konieczne, w taki sposób, by nie blokowały codziennego życia mieszkańców pogranicza ani ruchu gospodarczego” — powiedział pełnomocnik.
Podczas spotkania z komisją ds. europejskich parlamentu Brandenburgii polityk CDU odniósł się także do zasad funkcjonowania granic w Europie. „I nie możemy zapominać, że normalnym stanem w Europie są otwarte granice” — dodał polityk.
W tym samym wystąpieniu Abraham krytycznie ocenił stan połączeń komunikacyjnych, zwłaszcza kolejowych, między Polską a Niemcami. „Sytuacja w dziedzinie połączeń kolejowych między Niemcami a Polską jest niezadowalająca” — powiedział. Wskazał, że wzdłuż Odry i Nysy widoczne są w wielu miejscach pozostałości dawnych mostów, a przed II wojną światową w tych lokalizacjach istniały przeprawy. „To pokazuje, jak wiele nam dziś jeszcze brakuje” — zaznaczył.
W Brandenburgii pełnomocnik MSZ apelował też o naukę języka polskiego jako języka sąsiada, zwłaszcza na terenach przygranicznych. „Zdecydowanie popieram nauczanie języka polskiego jako języka sąsiada, zwłaszcza na terenach przygranicznych” — oświadczał. W wątku wyboru języków w szkołach odniósł się również do popularności hiszpańskiego. „Nie pojmuję, dlaczego tak wiele rodzin wybiera dla swoich dzieci hiszpański” — mówił polityk, wskazując na zapotrzebowanie na osoby potrafiące porozumiewać się po polsku, m.in. w sektorze turystycznym.
W Brandenburgii decyzję o utrzymaniu kontroli od lutego skrytykował rząd landu graniczącego z Polską, wskazując na oczekiwanie zakończenia działań po wejściu w życie reformy wspólnego europejskiego systemu azylowego w czerwcu 2026 roku. Minister ds. europejskich Brandenburgii Robert Crumbach oświadczył, że kontrole powinny wygasnąć najpóźniej latem, a od wprowadzenia kontroli w 2023 roku liczba wniosków o azyl znacznie spada.
W rejonie Frankfurtu nad Odrą i Słubic w ostatnim czasie narastały też skargi studentów na utrudnienia w codziennych dojazdach. Zagraniczni studenci Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą wskazywali na kontrole prowadzone przez polską Straż Graniczną na trasie łączącej oba miasta. Most miejski o długości 252 metrów łączy kampus Viadriny we Frankfurcie nad Odrą z Collegium Polonicum w Słubicach, a zajęcia odbywają się po obu stronach Odry.
W praktyce przejście między częściami kampusu wydłużyło się po wprowadzeniu kontroli. Zwykle pokonanie drogi zajmowało 17 minut, a po zmianach czas przemieszczenia się na zajęcia miał znacząco wzrosnąć. 28-letni student z Bangladeszu opisywał, że niekiedy przejście przez most zajmuje mu 45 minut, co utrudnia udział w zajęciach. „Jakbym robił coś nielegalnego, a ja tu przecież tylko studiuje” — podkreślał student.
W lipcu 2025 roku, w reakcji na zaostrzenie niemieckich kontroli i przypadki zawracania migrantów, Polska przywróciła tymczasowe kontrole na granicy z Niemcami. Strona niemiecka uzależnia zniesienie kontroli od wdrożenia reformy unijnego systemu azylowego.
W okresie sześciu miesięcy na obszarze właściwości Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej skontrolowano ponad 558 tysięcy osób oraz 261 tysięcy pojazdów. W wyniku prowadzonych czynności wydano decyzje o odmowie wjazdu do Polski wobec 352 cudzoziemców. Najczęściej wskazywanym powodem odmowy był brak dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy państwowej. Wśród osób, którym odmówiono wjazdu, znaleźli się obywatele między innymi Ukrainy, Turcji, Rosji oraz Syrii.
Kresy.pl/Deutsche Welle































