„Kiedy będą mieli taki dokument, będą mogli omawiać wszystko. Ale dla mnie ważne jest, aby omawiali z nami nasze potencjalne miejsce w NATO. Nie tylko z Rosjanami — z nami. Bo to dotyczy nas. Choć mogą robić to także bez nas. Być może czegoś nie wiemy. W każdym razie będziemy reagować na niespodzianki, jeśli się pojawią” — powiedział ukraiński prezydent.

W Genewie dzień po zakończeniu trójstronnych rozmów USA–Ukraina–Rosja Wołodymyr Zełenski oświadczył, że negocjacje dotyczące porozumienia pokojowego w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie są bliżej końca w wymiarze wojskowym niż politycznym. Wskazał, że rozmowy podzielono na dwa tory, a szybciej postępują ustalenia dotyczące kwestii technicznych.

Czytaj: Zełenski: Postęp w Genewie w sprawie monitorowania zawieszenia broni

Wołodymyr Zełenski przekazał w mediach społecznościowych: „Były dwie grupy: grupa wojskowa i polityczna. Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji w sferze wojskowej niż politycznej. Dlaczego? Dlatego, że wojskowi w formacie trójstronnym mówili o tym, jak opracować misję monitorowania zawieszenia broni, kiedy ono zostanie ustanowione, gdy kierunek polityczny otworzy te możliwości”.

W kolejnym wpisie na X dodał: „Wiem, że Amerykanie, a może i niektórzy Europejczycy, rozmawiają z Rosją o nowym dokumencie, między NATO a Rosją. Kiedy będą mieli taki dokument, będą mogli rozmawiać o wszystkim. Ale dla mnie ważne jest, aby rozmawiali z nami o naszym potencjalnym miejscu w NATO. Nie tylko z Rosjanami – z nami. Bo chodzi o nas. Ale mogą to zrobić również bez nas. Może czegoś nie wiemy. W każdym razie będziemy reagować na niespodzianki, jeśli do nich dojdzie”

Ukraiński prezydent wyjaśnił, że w Genewie omówiono szczegóły techniczne dotyczące ewentualnego zawieszenia broni oraz rolę strony amerykańskiej. Wskazał, że Amerykanie mają odgrywać wiodącą rolę w monitorowaniu ustaleń. Zełenski napisał, że chodzi o rolę Amerykanów, „ponieważ to oni będą odgrywać główną rolę w monitoringu”.

W wypowiedziach po rozmowach podkreślał też znaczenie europejskich partnerów w ewentualnym mechanizmie monitorowania. Zełenski mówił: „Trudna dyskusja toczy się wokół roli Europejczyków. Dla nas ich rola ma duże znaczenie. Ważne jest, że mamy amerykańskich partnerów. Ale raz po raz podkreślam, że, moim zdaniem, potrzebujemy także europejskich przedstawicieli”.

Po zakończeniu rozmów odniósł się także do stanowiska strony rosyjskiej i wypowiedzi szefa delegacji rosyjskiej Władimira Miedinskiego, doradcy Władimira Putina, byłego ministra kultury i prezesa Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego. Zełenski zaznaczył, że nie potrzebuje „historycznych pogadanek” ze strony przedstawicieli Moskwy, aby zakończyć wojnę i przejść do rozmów dyplomatycznych. Wołodymyr Zełenski powiedział: „Nie potrzebuję wszystkich tych historycznych pogadanek, żeby zakończyć tę wojnę i przejść do dyplomacji. Bo to tylko taktyka przeciągania czasu. Przeczytałem nie mniej książek historycznych niż Putin. I wiele się nauczyłem. Wiem o jego kraju więcej, niż on wie o Ukrainie”.

Ukraiński prezydent stwierdził również, że Rosja próbuje przedstawiać swojej opinii publicznej przekaz o sukcesach na froncie, jednak ocenił, że rosyjskie społeczeństwo w to nie wierzy. Wołodymyr Zełenski oświadczył: „Nawet ich publiczność — nacjonalistyczna, zradykalizowana część rosyjskiego społeczeństwa — nie ufa rządowi ani Putinowi. Bo widzą, że na polu walki nie ma żadnych udanych kroków. Teraz Rosja traci 30 tys. — 35 tys. wojskowych miesięcznie — zabitych lub ciężko rannych. Oni naprawdę płacą życiem 156 ludzi, aby okupować jeden kilometr naszej ziemi. A my także mamy swoje ofensywne kroki i wtedy oni ponoszą straty”.

Podczas prowadzonych w ostatnich tygodniach rozmów mediowanych przez USA, przedstawiciele Rosji i Ukrainy omawiali m.in. pomysł utworzenia strefy zdemilitaryzowanej w obwodzie donieckim, w części dalej kontrolowanej przez siły ukraińskiej.

Tego rodzaju koncepcja znajdowała się w 28-punktowym planie pokojowym opracowanym w listopadzie przez administrację Donalda Trumpa. Zgodnie z nim strefa zdemilitaryzowana byłaby zarazem uznana za terytorium należące do Rosji. Strefa ta byłaby także obszarem wolnego handlu i zarządzałaby nią administracja cywilna składająca się zarówno z przedstawicieli Kijowa, jak i Moskwy. Kwestia ta nie została jeszcze uzgodniona przez skonfliktowane strony, ale pojawiła się w negocjacjach.

Według komentarzy obydwu stron – rozmowy w Genewie nie przyniosły żadnych efektów, choć zgodzono się na kontynuowanie rozmów.

Wcześniejsze negocjacje odbyły się w Abu Zabi 23 i 24 stycznia oraz 4 i 5 lutego, nie przynosząc przełomu w kluczowych kwestiach. Rozmowy zaowocowały wymianą jeńców między stronami konfliktu, lecz także nie uzgodniono żadnych konkretnych planów zmierzających do zakończenia wojny. Główne punkty sporne objęły przyszłość terytoriów okupowanych przez Rosję, w tym Donbas, oraz kontrolę nad Zaporoską Elektrownią Atomową na ukraińskim terytorium zajętym przez siły rosyjskie.

Kresy.pl/X/Onet

Tagi: , , , ,
forma płatności