Od roku akademickiego 2026/2027 ruszy pilotaż szkół podchorążych rezerwy na wybranych uczelniach cywilnych. Program ma objąć około 300 studentów i zwiększyć liczbę oficerów w Wojsku Polskim.

Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Sztab Generalny Wojska Polskiego zapowiedziały w ubiegłym tygodniu uruchomienie szkół podchorążych rezerwy przy uczelniach cywilnych. Celem programu jest zwiększenie liczby oficerów i wzmocnienie rezerw w związku z planem rozbudowy armii do 500 tys. żołnierzy w czasie pokoju, z czego około 200 tys. ma służyć w rezerwie, w tym w rezerwie wysokiej gotowości.

Pilotaż ma rozpocząć się w roku akademickim 2026/2027 i objąć około 300 ochotników. Szkolenie potrwa trzy lata, a uczestnicy otrzymają miesięczne stypendium w wysokości 1000 zł. „Za każdy miesiąc służby i nauki stypendium 1000 zł, jeżeli się zobowiąże dany podchorąży i student do bycia później właśnie w rezerwie” – powiedział wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Warunkiem przystąpienia do programu będzie ukończenie 27-dniowego szkolenia podstawowego. Nauka obejmie co najmniej 139 dni zajęć, w tym przedmioty ogólnowojskowe, takie jak taktyka, przywództwo czy regulaminy. Po każdym roku studiów podchorążowie odbędą 28-dniowe praktyczne szkolenie w jednostkach wojskowych lub centrach szkolenia. Po zakończeniu programu i zdaniu egzaminów oficerskich zostaną mianowani na stopień podporucznika rezerwy oraz otrzymają przydział mobilizacyjny.

Zobacz: Sidewindery już w Polsce. Rusza integracja z FA-50GF

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła podkreślił, że program ma pomóc w uzupełnieniu niedoborów kadry dowódczej. „Oficerowie stanowią około 13 proc. stanu i jest to najniższy wskaźnik w NATO. Typowy wskaźnik dla NATO to około 20 procent, a wskaźnik dla Stanów Zjednoczonych to 18 procent. Czyli na stu żołnierzy amerykańskich osiemnastu to oficerowie, w Polsce – tylko trzynastu” – wyliczył gen. Kukuła. Dodał, że kształcenie w szkołach podchorążych rezerwy jest od 10 do 15 razy tańsze niż studia w akademiach wojskowych.

Program ma być realizowany na wybranych uczelniach cywilnych, szczególnie o profilach technicznych, informatycznych i związanych z cyberbezpieczeństwem czy łącznością. Szczegóły pilotażu mają zostać omówione w marcu podczas spotkania z rektorami zainteresowanych szkół wyższych. MON zapowiada, że w kolejnych latach projekt będzie rozszerzany tak, aby docelowo obejmował kilka tysięcy podchorążych rocznie.

Czytaj: 500 tys. żołnierzy i uderzenia dalekiego zasięgu. Wojsko Polskie wdraża nowy plan

Zobacz: Spór o program SAFE. Opozycja pyta o rolę Pawła Poncyljusza

Tagi: , , , , , ,
forma płatności