Wicepremier i szef MON skomentował napięcia wokół relacji ambasadora USA z marszałkiem Sejmu, oceniając, że „etap dużych emocji” jest już zamknięty. Wypowiedział się także o stanie stosunków polsko-amerykańskich i obecności wojsk USA w Polsce.

Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w środę, że spór związany z relacjami ambasadora USA Rose’a z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym należy już do przeszłości. Jego zdaniem okres podwyższonych emocji zakończył się, a sytuacja wraca do standardowych ram współpracy.

W środę, w rozmowie na antenie TOK FM, szef MON zwrócił uwagę, że istnieją szanse na zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce w 2026 roku. Podkreślił przy tym, że nie chodzi wyłącznie o samą liczbę wojskowych. „To jest oczywiście kwestia nie liczby, tylko też nowych inwestycji, akomodacji dla żołnierzy, to jest kwestia związana właśnie z zapleczem infrastrukturalnym” – mówił.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył również, że nie dostrzega zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski w kontekście relacji z Waszyngtonem. „Nie ma żadnych ryzyk związanych z gwarancjami, wsparciem dla Polski” – stwierdził, dodając, że podczas spotkań z amerykańskimi politykami i wojskowymi regularnie słyszy potwierdzenia tzw. żelaznych gwarancji bezpieczeństwa.

Pytany o wcześniejszy spór dyplomatyczny, wicepremier ocenił, że obie strony pozostawiły go za sobą. „Myślę, że ze strony i ambasadora i też marszałka Czarzastego ten etap dużych emocji powinien opaść i to mamy już za sobą. To spotkanie z ambasadorem USA też miało na celu, w tym wymiarze politycznym, uspokojenie tej sytuacji, pokazanie: wracamy do normalności” – powiedział.

Kosiniak-Kamysz ocenił że spotkanie z ambasadorem USA miało istotne znaczenie w kontekście obecności wojsk amerykańskich w Polsce. „Najważniejsze, że stosunki polsko-amerykańskie są na najwyższym, najlepszym poziomie, że są gwarancje bezpieczeństwa, że my jesteśmy żelaznym sojusznikiem i to, co wczoraj ambasador podkreślił, nasze zaangażowanie w transformację, w wydatki na zbrojenia są przykładem dla sojuszu” – zapewnił.

Zobacz: Sugestia wycofania żołnierzy USA z Polski w tle ostrego sporu dyplomatycznego

W ubiegłym tygodniu Rose ogłosił, że Stany Zjednoczone „ze skutkiem natychmiastowym” zrywają wszelkie kontakty z marszałkiem Sejmu. Jako powód wskazał publiczne wypowiedzi Czarzastego wobec Donalda Trumpa, określając je jako „oburzające i nieuzasadnione obelgi” oraz „poważną przeszkodę” w relacjach administracji amerykańskiej z polskim rządem.

Spór wybuchł po tym, jak do marszałka Sejmu skierowano prośbę o poparcie nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Włodzimierz Czarzasty poinformował, że nie poprze tej kandydatury, argumentując, iż prezydent USA destabilizuje sytuację w WHO, NATO, Unii Europejskiej i ONZ, a także „przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną”.

Także we wtorkowej rozmowie z „Rzeczpospolitą” amerykański ambasador uzasadniał zerwanie kontaktów z marszałkiem Sejmu rzekomymi „skandalicznymi obelgami” wobec prezydenta Donalda Trumpa, jednak nie wskazał, które wypowiedzi miałyby je stanowić. W rozmowie z mediami dyplomata konsekwentnie unikał doprecyzowania swoich zarzutów.

Czytaj: Ambasador USA: Rząd z udziałem Brauna byłby dla nas poważnym problemem

dorzeczy.pl / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności