Estońskie władze wprowadziły zakaz wjazdu do kraju i całej strefy Schengen wobec ponad tysiąca rosyjskich żołnierzy walczących na Ukrainie. Tallin wskazuje na zagrożenia dla bezpieczeństwa i apeluje do innych państw UE o podjęcie podobnych decyzji.
Ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy uczestniczących w zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie zostało objętych zakazem wjazdu do Estonii oraz całej strefy Schengen. O decyzji poinformowało w piątek estońskie ministerstwo spraw wewnętrznych.
Władze w Tallinie wskazują, że chodzi o ochronę bezpieczeństwa nie tylko Estonii, lecz także całej Unii Europejskiej. Minister spraw wewnętrznych Igor Taro uzasadnił decyzję m.in. względami bezpieczeństwa. „To rosyjscy żołnierze, którzy walczyli w Ukrainie, także zabijali, niszczyli, gwałcili i rabowali. Zamknięcie dla nich obszaru UE leży w interesie naszego wspólnego bezpieczeństwa” – oświadczył.
Szef estońskiego MSW zwrócił uwagę na doświadczenia z wcześniejszych konfliktów z udziałem Rosji, m.in. w Afganistanie i Czeczenii. Jak zaznaczył, powracający z frontu weterani często poszukiwali nowych form brutalnej działalności, w tym angażowali się w przestępczość zorganizowaną.
Według Taro zagrożenie wynikające z takich zjawisk nie ogranicza się do samej Rosji, lecz dotyczy także państw sąsiednich oraz całej Unii Europejskiej. Estoński minister podkreślił, że choć UE wprowadziła już wobec Rosji sankcje polityczne i gospodarcze, odpowiedzialność powinna obejmować również osoby bezpośrednio biorące udział w działaniach wojennych.
„Nie może być tak, że jednego dnia zabijasz ludzi, a następnego wypoczywasz w cywilizowanej Europie” – zaznaczył Taro, apelując do pozostałych państw członkowskich o zastosowanie podobnych ograniczeń.
Zobacz: Estonia rozważa wysłanie kompanii żołnierzy na Ukrainę: „nieco ponad 100 osób”
news.err.ee / Kresy.pl































