Rada Polityki Pieniężnej w lutym pozostawiła stopy procentowe bez zmian, a główna stopa NBP nadal wynosi 4 proc. Ekonomiści PZU zakładają, że w 2026 roku dojdzie do dwóch obniżek stóp po 25 pb., pierwszej w marcu i drugiej w lipcu. Prezes NBP Adam Glapiński ocenił, że marcowa obniżka jest możliwa, choć podkreślił, że jest to jego osobista opinia, a decyzje zapadają większością głosów w Radzie.

Na lutowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian, utrzymując główną stopę na poziomie 4 proc. W komunikacie RPP wskazano na stabilizującą się w pobliżu celu inflację, spowalniającą dynamikę płac, spadające zatrudnienie oraz niskie ceny surowców na rynkach światowych.

Decyzja utrzymuje deklarację ze styczniowego posiedzenia, kiedy RPP zdecydowała o utrzymaniu stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego na poziomie 4,00 proc., co przerwało rozpoczęty w 2025 roku cykl intensywnych obniżek kosztu pieniądza. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami większości ekonomistów, którzy po serii wcześniejszych cięć spodziewali się stabilizacji polityki pieniężnej.

Jednocześnie Rada podtrzymała ocenę ryzyk dla utrzymania inflacji w celu, wskazując na stan polityki fiskalnej, możliwe ożywienie popytu, przyszłe kształtowanie się dynamiki płac oraz sytuację makroekonomiczną za granicą, w tym zmiany cen surowców i inflację na świecie.

Może Cię zainteresować: Fiskus chce ścigać podatników po latach – Ministerstwo Finansów przedstawia nowy projekt

Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu prezes Adam Glapiński powtórzył ocenę sytuacji gospodarczej zawartą w komunikacie RPP. Zaznaczył, że jeśli inflacja obniży się w okolice celu inflacyjnego, możliwa będzie dyskusja w Radzie na temat redukcji stopy referencyjnej do 3,5 proc. Wyjaśniał, że brak decyzji o obniżce w lutym wynikał z oczekiwania na większą liczbę danych oraz nową projekcję inflacyjną.

„Jeśli nie nastąpią żadne niespodziewane wydarzenia zewnętrzne, […] moim zdaniem tak” — powiedział Glapiński, pytany o możliwość obniżki stóp procentowych w marcu. Zastrzegł przy tym, że jest to wyłącznie jego opinia, a nie stanowisko całej Rady Polityki Pieniężnej. „Głosuje 10 osób, mój głos jest jednym z 10” — dodał.

Glapiński wskazał także na koszty energii jako jedno z głównych wyzwań dla inflacji w Polsce. „Energia w Polsce jest za droga. Nasza konkurencyjność nie może być oparta na energii kilkukrotnie droższej niż w innych krajach, z którymi konkurujemy” — powiedział.

Ekonomiści PZU oceniają, że w 2026 roku dojdzie do jeszcze dwóch obniżek stóp procentowych, po 25 pb. każda. Ich zdaniem pierwszego cięcia można spodziewać się w marcu, przy okazji publikacji projekcji inflacyjnej, a kolejnego w lipcu, podczas następnej aktualizacji prognoz. W ich ocenie obniżenie się inflacji wyraźnie poniżej celu w połowie roku może pozwolić RPP pozostawić otwartą możliwość jeszcze jednej obniżki w horyzoncie kolejnych 6 kwartałów.

Zobacz również: Nowe dane na temat bezrobocia w Polsce. Wyprzedza nas jeden kraj

Konrad Soszyński z Biura Analiz Makroekonomicznych PZU zwrócił uwagę, że wydźwięk lutowej konferencji prezesa NBP był nieco bardziej jastrzębi niż w styczniu. Wiązał to z większą koncentracją na perspektywach odbicia gospodarczego, wzroście płac oraz ryzykach geopolitycznych mogących podbić inflację, a mniejszym naciskiem na bieżące sygnały dezinflacyjne. Jako istotny element wskazał również brak rozważań o zejściu stóp poniżej 3,5 proc., które pojawiały się wcześniej.

Według Soszyńskiego taka percepcja znalazła odzwierciedlenie w reakcji rynków finansowych, w tym we wzrostach dochodowości papierów skarbowych oraz stawek IRS na niemal całej krzywej.

Czytaj też: FAZ: Polska może zostać czwartym największym partnerem handlowym Niemiec

W tym samym tygodniu stopy procentowe bez zmian pozostawił także Europejski Bank Centralny. Podczas konferencji po posiedzeniu prezes EBC Christine Lagarde oceniła, że obecna polityka pieniężna znajduje się we właściwym miejscu, wskazując na ryzyka dla wzrostu gospodarczego związane m.in. z niepewnością geopolityczną, słabnącym eksportem i mocnym euro. Jednocześnie zwracała uwagę na czynniki mogące podnosić inflację, w tym wydatki na infrastrukturę i zbrojenia, szoki na rynku energii oraz zaburzenia w łańcuchach dostaw.

Zdaniem ekonomistów PZU ogólny przekaz konferencji EBC miał charakter neutralny, a podkreślenie uzależnienia kolejnych decyzji od napływających danych wskazuje, że stopy procentowe w strefie euro pozostaną stabilne w perspektywie co najmniej dwóch–trzech kwartałów.

Warto zobaczyć: Reforma Państwowej Inspekcji Pracy wraca. Nowe zasady przekształcania umów cywilnoprawnych

Kresy.pl/Forsal/pzu.pl

Tagi: , , ,
forma płatności