Pod koniec lat 20. XX wieku Armia Czerwona rozpoczęła prace nad lekkim pojazdem pancernym przeznaczonym do zadań rozpoznawczych. Efektem tych działań była tankietka T-27, która przez kilka lat odgrywała istotną rolę w procesie budowy sowieckich wojsk pancernych.
Pod koniec lat 20. XX wieku Armia Czerwona, realizując program rozwoju broni pancernej, przewidywała wprowadzenie do uzbrojenia lekkiego pojazdu rozpoznawczego, który miał współdziałać z czołgami typu MS-1. Własne konstrukcje radzieckie nie spełniły jednak oczekiwań dowództwa, co skłoniło władze wojskowe do sięgnięcia po rozwiązania zagraniczne. Zdecydowano się na zakup brytyjskiej tankietki Carden-Loyd Mk VI wraz z prawami do jej produkcji licencyjnej.
Przed rozpoczęciem seryjnej produkcji pojazd poddano licznym modyfikacjom. Powiększono kadłub oraz wprowadzono zamknięty przedział bojowy, co odróżniało nową konstrukcję od pierwowzoru. Zmodernizowana tankietka została przyjęta na uzbrojenie Armii Czerwonej w lutym 1931 roku. Produkcję uruchomiono jesienią tego samego roku w Fabryce Nr 37, leningradzkich zakładach „Bolszewik” oraz w Fabryce Samochodów GAZ. Do końca 1931 roku zmontowano około 400 egzemplarzy, natomiast łączna liczba wyprodukowanych pojazdów wyniosła około 4000 sztuk.
Zobacz też: Od Carden-Loyda do TK-3. Narodziny polskiej tankietki rozpoznawczej [+VIDEO]
Równolegle z wersją seryjną opracowano kilka odmian specjalnych, które pozostały jednak na etapie konstrukcji doświadczalnych lub były wytwarzane w krótkich seriach. Wśród nich znalazły się tankietki uzbrojone w armatę kalibru 37 mm umieszczoną w kadłubie, wersja OT-27 z miotaczem ognia zamiast karabinu maszynowego, a także wariant wyposażony w bezodrzutową armatę kalibru 76 mm systemu Kurczewskiego. Powstał również prototyp działa samobieżnego z armatą kalibru 76,6 mm, jednak konstrukcja okazała się zbyt słaba, by przenosić tak ciężkie uzbrojenie. Opracowano także projekt uzbrojenia T-27 w dwie wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych dużego kalibru, montowane po bokach kadłuba.
Tankietka T-27 zapisała się w historii jako pierwszy radziecki pojazd pancerny przystosowany do transportu lotniczego. Mogła być przenoszona pod kadłubem bombowców TB-1 oraz TB-3, a pierwsze próby tego rodzaju przeprowadzono jesienią 1932 roku. Produkowane pojazdy trafiały głównie do pancernych oddziałów rozpoznawczych jednostek piechoty.
W początkowym okresie nasycania Armii Czerwonej sprzętem pancernym tankietki T-27 odgrywały zauważalną rolę. Szybko jednak ujawniły się ich ograniczenia. Niewielkie rozmiary i słaba mobilność w terenie utrudniały poruszanie się poza drogami utwardzonymi. W rezultacie zaczęto je stopniowo zastępować lekkimi czołgami z obrotową wieżą, takimi jak T-37 i T-38.
Według stanu na 1 stycznia 1937 roku w jednostkach wojskowych znajdowało się 2547 tankietek T-27. Pojazdy te przeszły chrzest bojowy podczas walk z oddziałami basmaczy na pustyni Karakum, na obszarze Kazachskiej SRR. Pod koniec lat trzydziestych zostały wycofane z jednostek pierwszoliniowych i wykorzystywane głównie do szkolenia, choć w 1941 roku w służbie pozostawało jeszcze 2157 egzemplarzy, które brały udział w walkach pod Moskwą.
Po wprowadzeniu drobnych modyfikacji część tankietek T-27 używano również jako opancerzone ciągniki gąsienicowe do holowania lekkich dział piechoty, w tym armat przeciwpancernych kalibru 45 mm oraz dział pułkowych kalibru 76,2 mm.
Kresy.pl










