Wicewojewoda mazowiecki oddał hołd oficerowi Armii Czerwonej

Radomskie środowisko lewicowe na czele z wicewojewodą mazowieckim Patrykiem Fajdkiem złożyło kwiaty w miejscu śmierci czerwonoarmisty i oficera Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ppłk. Alfreda Wnukowskiego.

W ostatnim czasie obchodziliśmy 78 rocznicę zasadzki pod Skaryszewem, która miała miejsce 18 lipca 1946 roku. W wyniku przeprowadzonej przez oddział ppor. Tadeusza Zielińskiego ps. “Igła” akcji zginął m.in. ppłk Alfred Wnukowski, odpowiedzialny za niszczenie podziemia antykomunistycznego na Rzeszowszczyźnie.

Z tego powodu środowiska lewicowe zorganizowały coroczne obchody upamiętniające to wydarzenie. Podczas uroczystości m.in. wiceprzewodniczący mazowieckiej Nowej Lewicy, członek Rady Krajowej partii, a także wicewojewoda mazowiecki Patryk Fajdek, złożył kwiaty w miejscu zasadzki upamiętniając ppłk. Wnukowskiego i poległych żołnierzy KBW.

Tablica upamiętniająca „Igłę” oraz jego żołnierzy, zamontowana przez nieznanych sprawców w ubiegłym roku, została zasłonięta przez uczestników uroczystości. Informację tę również przekazali działacze Nowej Lewicy.

“Tablice zawieszoną przez ‘nieznanych sprawców’ przesłoniliśmy na czas Apelu płatem biało-czerwonej tkaniny. Czcimy ofiary, nie sprawców ich śmierci. Widzimy potrzebę głębokiej analizy historycznej tamtych lat bez politycznego jadu” – oświadczyli organizatorzy uroczystości.

W wydarzeniu udział wzięli udział także m.in. Waldemar Kaczmarski – przewodniczący Nowej Lewicy w Radomiu wraz z delegacją, a także były poseł Andrzej Rozenek czy Zbigniew Gołąbek, polityk związany z Polskim Stronnictwem Ludowym. Zorganizował je Stanisław Kuśmierski z radomskiego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego.

Jak informowaliśmy, w ubiegłym roku z okazji 77 rocznicy udanej zasadzki oddziału ppor. Tadeusza Zielińskiego w lesie skaryszewskim, nieznani sprawcy w miejscu akcji zamontowali tablicę upamiętniającą „Igłę” i jego żołnierzy. Wcześniej w tym samym miejscu władze PRL umieściły pomnik z inskrypcją, w której nazwano oddział Tadeusza Zielińskiego „bandą faszystowską WiN”.

Na portalu twojradom.pl, który jako pierwszy opisał sprawę, możemy przeczytać, że podczas zeszłorocznych uroczystości dziennikarz portal spotkał się z groźbami pobicia ze strony uczestników. O zajściu tuż po uroczystości poinformowani zostali obecni na miejscu policjanci.

Przypomnijmy, że w lipcu 1946 roku ppłk. Wnukowski podróżował do Warszawy na naradę, gdzie planowano przekazać mu kolejne wytyczne dotyczące walki z polskim podziemiem niepodległościowym na Rzeszowszczyźnie.

Kiedy kolumna została zatrzymana przez partyzantów z oddziału „Igły”, zamierzających zdobyć samochody do akcji dywersyjnej w Iłży, żołnierze bezpieczeństwa natychmiast podjęli walkę. Doszło do wymiany ognia, w wyniku której ppłk. Alfred Wnukowski oraz kilku żołnierzy z jego obstawy ponieśli śmierć. Starcie to przyniosło straty po obu stronach i miało poważne konsekwencje dla działań przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu.

Warto zaznaczyć, że nie było to pierwsze spotkanie ppłk. Wnukowskiego z podziemiem poakowskim w regionie. Kilka miesięcy wcześniej wpadł on w ręce partyzantów, lecz prawdopodobnie zdążył zniszczyć swoją legitymację, co sprawiło, że partyzanci nie zorientowali się, z kim mają do czynienia i wypuścili go z ogólnym ostrzeżeniem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jednym z mitów narosłych wokół akcji oddziału „Igły” jest śmierć żony ppłk. Wnukowskiego – Ireny Sztejmach. Jak wyjaśnili historycy radomskiej delegatury IPN, Sztejmach wraz z kilkoma żołnierzami została po lipcowej akcji wzięta do niewoli. Wyznaczeni partyzanci mieli ich przeprowadzić przez las w stronę Radomia i po jakimś czasie wypuścić. Prawdopodobnie więźniowie w pewnej chwili zaczęli uciekać, a partyzanci otworzyli do nich ogień. W efekcie zginęła żona Wnukowskiego, a kilku żołnierzom udało się zbiec.

W późniejszej komunistycznej propagandzie przedstawiono jakoby Sztejmach była w ciąży – w rzeczywistości jednak urodziła ona 3 miesiące wcześniej. Na początku komuniści zarzucali „Igle” właśnie, że dziecko zostało bez rodziców i dopiero później zmienili narrację, twierdząc, że polscy niepodległościowcy zamordowali ciężarną kobietę. Dziennikarz twojradom.pl dotarł nawet do córki ppłk. Wnukowskiego, która miała rzekomo zostać zamordowana, i przeprowadził z nią wywiad.

KBW tworzony był na wzór sowieckiego NKWD i podlegał Ministerstwu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Miał być jednostką elitarną, złożoną z osób o odpowiednich poglądach i całkowicie oddanych nowej władzy. Przez lata, wspierana przez NKWD, Wojsko Polskie, Urząd Bezpieczeństwa czy Milicję, prowadził walkę zbrojną przeciw polskim partyzantom, którzy nie pogodzili się z powojenną rzeczywistością.

Według informacji tygodnika ilustrowanego „Żołnierz Polski” z 1946 roku, w pierwszym roku działań KBW, jednostki korpusu dokonały likwidacji 81 „band dywersyjnych”, rozproszenia 14 oraz aresztowania ponad 11 tys. „terrorystów z bronią w ręku”. W okresie od marca 1945 do kwietnia 1947 oddziały KBW zabiły ponad 1500 żołnierzy podziemia niepodległościowego, raniły 301, wzięły do niewoli ponad 12 tys. osób, aresztowały ok. 300 współpracowników podziemia oraz dalszych 13 tys. osób oskarżanych o przynależność do antykomunistycznych organizacji konspiracyjnych. Ogółem po wojnie w więzieniach i w trakcie obław zamordowano w Polsce ok. 50 tys. ludzi. To mniej więcej tyle, ile wyniosły straty Armii Krajowej od początku okupacji do marca 1944 roku.

Kresy.pl / twojradom.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności