W ubiegłym roku na Kubie doszło do co najmniej 873 przypadków represji na tle religijnym wobec obywateli oraz cudzoziemców. Działania władz wymierzone w osoby duchowne oraz świeckich praktykujących wiarę – poinformowało Kubańskie Obserwatorium Praw Człowieka.
Najwięcej naruszeń odnotowano pomiędzy marcem a czerwcem 2025 roku, kiedy na wyspie nasiliły się protesty społeczne. Były one związane z długotrwałymi przerwami w dostawach energii elektrycznej oraz niedoborami wody pitnej, co prowadziło do lokalnych wystąpień mieszkańców.
W tym okresie doszło m.in. do wydalenia z kraju meksykańskiego księdza José Ramireza. Został deportowany po uruchomieniu dzwonów kościoła La Milagrosa w Hawanie. est ten był oznaką poparcia mieszkańców stolicy protestujących przeciwko niedoborom prądu.
W grudniu duchowny został deportowany po uruchomieniu dzwonów kościoła La Milagrosa w Hawanie. Gest ten stanowił wyraz poparcia dla mieszkańców stolicy protestujących przeciwko brakom energii elektrycznej i wody.
Zobacz też: Kolejne napaści na kościoły we Francji. Zniszczone XIX-wieczne figurki
Dokumentacja OCDH wskazała również na stronnicze postępowania sądowe wobec osób wierzących, liczne zatrzymania oraz inne formy ograniczania swobody wyznania. Władze miały utrudniać wiernym kontakty z duchownymi oraz dopuszczać się konfiskaty przedmiotów kultu religijnego, w tym egzemplarzy Biblii i różańców.
Pod koniec stycznia 2026 roku kubańscy biskupi wydali wspólne oświadczenie, w którym wezwali władze w Hawanie do przeprowadzenia głębokich reform, podjęcia dialogu społecznego oraz poszanowania godności ludzkiej. Zaapelowali również o zaprzestanie stosowania przemocy i wykluczania obywateli w obliczu narastających trudności życia codziennego na wyspie.
Choć w analogicznym okresie 2024 roku organizacja zarejestrowała 996 przypadków prześladowań chrześcijan, skala nadal jest znaczna. Dyrekcja Obserwatorium oceniła, że władze w Hawanie prowadzą konsekwentną politykę ograniczania wolności religijnej.
„Społeczności objęte szczególną obserwacją to te, które z religijnego punktu widzenia przyjęły krytyczne stanowisko wobec kryzysu narodowego lub zmobilizowały się do pomocy ludziom środkami niezależnymi od reżimu. Działania represyjne dotknęły kościoły i niezależne ruchy duchowe, przywódców religijnych, księży, osoby świeckie, więźniów politycznych i ich rodziny, potwierdzając, że – zgodnie z poglądami państwa – korzystanie z wolności religijnej pozostaje podporządkowane interesom władzy politycznej” – oświadczyło obserwatorium.
Chrześcijanie doświadczają prześladowań również w innych krajach Ameryki Łacińskiej. Choć obywatele tych państw są zazwyczaj w znacznym odsetku religijni, doświadczają oni represji ze strony władz, którzy widzą w chrześcijaństwie zagrożenie dla socjalistycznego systemu. W 2018 roku w Nikaragui, po wielkich antyrządowych demonstracjach, rozpoczęły się trwające do dzisiaj represje Kościoła katolickiego. Przejawiają się one wyciszaniem tradycji religijnych, zmuszaniem księży i biskupów do wyjazdu z kraju. Zabroniony jest nie tylko wwóz książek i czasopism religijnych z zagranicy, ale również i samej Biblii.
Może Cię zainteresować: Open Doors: co siódmy chrześcijanin doświadcza skrajnych prześladowań
Kresy.pl/OCDH






























