
„Jestem przekonany, że o Polsce nie myślał”. Nawrocki odniósł się do słów Trumpa
/0 Komentarze/w Ameryka, polityka, Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiW czasie niedzielnej wizyty na Litwie prezydent RP Karol Nawrocki został zapytany o głośną wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa, w której padły słowa sugerujące, że żołnierze NATO w Afganistanie mieli „trzymać się z tyłu”.
Prezydent RP stwierdził, że nie interpretuje tej wypowiedzi jako odnoszącej się do Polski. „Jestem przekonany, że o Polsce nie myślał, bo nie po to mówiłby mi 48 godzin wcześniej, że jesteśmy «great warriors» (wspaniałymi wojownikami)” — powiedział.
Nawrocki podkreślił, że polscy żołnierze są wysoko oceniani przez sojuszników. „Polski żołnierz jest naszym dobrym narodowym. Jest żołnierzem, który jest szanowany przez wszystkich sojuszników w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, naszych sąsiadów, a także naszych sojuszników poza Atlantykiem” — zaznaczył, dodając, że osobiście zna wojskowych uczestniczących w misji w Afganistanie.
Prezydent przypomniał także swoją rolę zwierzchnika Sił Zbrojnych. „Jako prezydent Polski wręczam także gwiazdy Afganistanu, gwiazdy Iraku, więc wiem jak wyglądał udział żołnierzy polskich w Afganistanie i w Iraku. Jak bardzo możemy liczyć i nasi sojusznicy mogą liczyć na polskich żołnierzy. Wie o tym także prezydent Trump, który w czasie wielu dyskusji ze mną, czy to dyskusji bilateralnych, czy także swoich wypowiedzi publicznych mówił o tym, jaką wartość ma polski żołnierz” — stwierdził.
Odnosząc się do ostatnich rozmów z prezydentem USA, Nawrocki zaznaczył: „Nasze ostatnie czwartkowe spotkanie skończył słowami «you are great warriors», czyli mając świadomość tego, że polski żołnierz jest zawsze tam, gdzie jest interes. Przede wszystkim Rzeczpospolitej albo gdzie jest interes sojuszniczy Sojuszu Północnoatlantyckiego NATO”.
Prezydent dodał, że nie wie, do kogo dokładnie odnosiła się wypowiedź Trumpa. „Jak widzimy, wszyscy sojusznicy się odezwali, podkreślając swoje zaangażowanie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Natomiast ambasador Rose, ambasador Stanów Zjednoczonych, wysłał ostatnio publiczną informację o tym, że Stany Zjednoczone wiedzą, jak wielki wkład ma Polska w działania sojusznicze” — powiedział.
Jak poinformował, po wybuchu kontrowersji wokół słów prezydenta USA skontaktował się również z najwyższymi dowódcami wojskowymi. „Także na tym poziomie relacje polsko-amerykańskie, szacunek dla polskiego żołnierza ze strony Stanów Zjednoczonych na poziomie generałów i oficerów, jest zauważalny także przez naszych najwyższych oficerów” — podkreślił.
„Chciałem zauważyć, że po niedookreślonych słowach prezydenta Trumpa, ja jestem przekonany, że o Polsce nie myślał, bo nie po to mówiłby mi 48 godzin wcześniej, że jesteśmy «great warriors», największe larum podnoszą często ci, którzy jeszcze nie przeprosili za obrażanie polskiego żołnierza, a są Polakami albo polskimi parlamentarzystami, albo polskimi celebrytami. Mam nadzieję, że ta cała sytuacja wywoła też taką narodową refleksję o tym, że mundur polskiego żołnierza jest święty i w Polsce, i na całym świecie” — powiedział prezydent.
Falę komentarzy wywołała wypowiedź Trumpa udzielona w czwartkowej rozmowie z telewizją Fox News. Prezydent USA ocenił wówczas, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały wsparcia NATO i „nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły” partnerów z sojuszu. Dodał również, że część państw wysyłała swoje wojska m.in. do Afganistanu lub Sudanu, jednak „pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”.
Słowa te spotkały się z ostrą reakcją wśród sojuszników, w tym w Polsce. Do wypowiedzi amerykańskiego prezydenta odnieśli się wcześniej prezydent, premier oraz przedstawiciele rządu.
Zobacz: Nawrocki spotkał się z Trumpem w Davos. Bezpieczeństwo i gospodarka wśród tematów rozmów































