W piątek Zgromadzenie Narodowe odrzuciło dwa wnioski o wotum nieufności wobec rządu premiera Sebastien Lecornu, który próbował przyjąć ustawę budżetową z ominięciem głosowania w parlamencie.
Wnioski zostały zgłoszone przez lewicową Francję Nieujarzmioną oraz prawicowe Zjednoczenie Narodowe po tym, jak 20 stycznia, w trakcie obrad nad budżetem na bieżący rok, premier skorzystał z konstytucyjnej procedury umożliwiającej przyjęcie ustawy z pominięciem głosowania parlamentarnego. Zastosowanie tego mechanizmu otworzyło opozycji drogę do złożenia wniosków o wotum nieufności.
Jako pierwszy rozpatrywany był wniosek Francji Nieujarzmionej. Poparło go 269 posłów, co oznaczało, że do wymaganej większości 288 głosów zabrakło 19. Drugi wniosek, złożony przez Zjednoczenie Narodowe, uzyskał poparcie 142 deputowanych i również został odrzucony.
Zgodnie z dotychczasową praktyką parlamentarną, Zjednoczenie Narodowe poparło wniosek zgłoszony przez skrajną lewicę, natomiast ta nie wsparła inicjatywy prawicy. Z tego powodu działania Zjednoczenia Narodowego były oceniane jako mniej groźne dla mniejszościowego rządu.
Czytaj również: Ruszył proces apelacyjny Marine Le Pen w sprawie zakazu startu w wyborach
Odrzucenie obu wniosków oznacza, że przyjęta została część ustawy budżetowej dotycząca dochodów państwa. Premier zapowiedział skorzystanie z tej samej procedury konstytucyjnej przy części budżetu dotyczącej wydatków, a następnie przy głosowaniu nad całością ustawy budżetowej. Każdorazowo opozycja zapowiada ponowne składanie wniosków o wotum nieufności.
Po ustępstwach premiera wobec Partii Socjalistycznej ugrupowanie to zapowiedziało, że nie poprze prób doprowadzenia do dymisji rządu. Mimo oficjalnego stanowiska pięciu deputowanych socjalistów głosowało jednak przeciwko gabinetowi.
W obecnej sytuacji politycznej ewentualne obalenie rządu oznaczałoby przedterminowe wybory parlamentarne. Zarówno Francja Nieujarzmiona, jak i Zjednoczenie Narodowe deklarują determinację w dążeniu do ustąpienia gabinetu Sebastiena Lecornu. W sondażach wyborczych prowadzi obecnie Zjednoczenie Narodowe kierowane przez Marine Le Pen.
Lecornu zastąpił we wrześniu 2025 roku rząd Francoisa Bayrou, który upadł, gdy parlament nie przegłosował wotum zaufania wobec niego. Na stanowisku premiera utrzymał się przez dziewięć miesięcy. Przed nim rząd Michela Barniera upadł po zaledwie dwóch miesiącach. Sam rząd Barniera powołany został przez Macrona po długim politycznym klinczu, po nieudanych dla liberalnego obozu prezydenckiego przedterminowych wyborach.
Rząd Lecornu również był niepewny do utrzymania, ponieważ francuski szef rządu ogłosił rezygnację już w październiku, po miesiącu sprawowania funkcji. Po niespełna tygodniu Emmanuel Macron ponownie go nominował. Od tego momentu Lecornu utrzymał swoje stanowisko.
Kresy.pl/rtl.fr





























