W Warszawie rolnicy zorganizowali „Marsz Gwiaździsty” przeciwko podpisanej umowie handlowej Unii Europejskiej z państwami Mercosur. Po zakończeniu przemarszu delegacja protestujących rozpoczęła okupację budynku KPRM, domagając się rozmów z premierem Donaldem Tuskiem.

9 stycznia w Warszawie rolnicy z całej Polski zorganizowali „Marsz Gwiaździsty” przeciwko umowie z Mercosur, gromadząc się na Placu Defilad i maszerując przez centrum miasta pod Sejm RP oraz Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w ramach manifestacji przygotowanej przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. W proteście wzięli również udział politycy Konfederacji.

Podczas protestu w Warszawie rolnicy przeszli Alejami Jerozolimskimi, rondem de Gaulle’a, ulicą Nowy Świat, placem Trzech Krzyży, ulicą Wiejską pod Sejmem, ulicą Piękną i Alejami Ujazdowskimi, kończąc marsz przed siedzibą KPRM, podczas gdy na obrzeżach miasta policja zabezpieczała zgrupowania ciągników z powodu obowiązującego zakazu ich wjazdu do stolicy.

W trakcie manifestacji do rolników dołączyli górnicy, a przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych oraz Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników Sławomir Izdebski zapowiedział ich udział, mówiąc: „Około pięciuset, może tysiąc osób ze strony górników przybędzie na nasz protest”.

Po dotarciu pod KPRM delegacja protestujących zdecydowała o pozostaniu w budynku do czasu rozmów z premierem. „Delegacja umawiając spotkanie z premierem, po informacji, że nie dojdzie do takiego spotkania, podjęła decyzję, że nie wyjdzie z budynku [KPRM], dopóki nie będzie rozmowy z premierem” — powiedział przedstawiciel Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników Damian Murawiec.

W tym samym wystąpieniu Murawiec zapowiedział również utworzenie zaplecza protestu przed kancelarią rządu, mówiąc, że planowane jest zbudowanie „zielonego miasteczka” jako wsparcia dla rolników przebywających wewnątrz KPRM.

Przebywający w budynku Sławomir Izdebski opisał sytuację delegacji, mówiąc: „Na razie nikt się z nami nie spotkał. Powoli rozładowują się nam telefony. Niestety nie pozwolono nam ich podłączyć. Nie pozwolono też dostarczyć nam kanapek. Nie możemy nawet wejść do łazienki. Nie wiemy, czy przyjdzie do nas premier. Na razie czekamy”. Dodał również, że protestujący planują rozbić „zielone miasteczko” na okres 10 dni, a w razie braku rozmów będą kontynuować okupację KPRM.

Wcześniej tego samego dnia rolnicy spotkali się z prezydentem Karolem Nawrockim, a przed Pałacem Prezydenckim Murawiec tłumaczył powody protestu, mówiąc: „Już dawno, kiedy rozmawialiśmy z politykami, słyszeliśmy, że nic więcej nie da się w tej sprawie zrobić”.

W tym samym dniu w Brukseli państwa Unii Europejskiej zgodziły się na zawarcie porozumienia handlowego z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem Mimo że w Radzie UE przeciw głosowały Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu, nie wystarczyło to do stworzenia mniejszości blokującej. Choć udało się spełnić kryterium minimum czterech państw blokujących, nie osiągnięto progu reprezentowania co najmniej 35 proc. ludności Unii. Do odrzucenia porozumienia zabrakło głosu Włoch, które początkowo wahały się w tej sprawie. Jeszcze we wrześniu Karol Nawrocki spotkał się z premier Włoch Giorgią Melonii, aby omówić budowę mniejszości blokującej. Ostatecznie Rzym zagłosował „za”.

To podobnych protestów rolników doszło w wielu państwach UE. 8 stycznia rolnicy we Francji wjechali ciągnikami do centrum Paryża i blokowali ulice oraz ronda. Część protestujących zablokowała autostradę A13. Manifestacje w ostatnim czasie odbyły się także w Hiszpanii, Niemczech czy Grecji.

Kresy.pl/Business Insider

Tagi: , , ,
forma płatności