22 grudnia 1900 roku Henryk Sienkiewicz otrzymał na własność majątek Oblęgorek w Górach Świętokrzyskich – dar społeczeństwa polskiego, wręczony mu podczas centralnych obchodów jubileuszu 25-lecia pracy literackiej.
Akt własności przekazał pisarzowi biskup Kazimierz Ruszkiewicz w warszawskim ratuszu, po uroczystej mszy dziękczynnej odprawionej w kościele Świętego Krzyża.
Idea jubileuszu narodziła się kilka lat wcześniej, jednak obchody były wielokrotnie odkładane. Sienkiewicz zaangażował się bowiem w przygotowania do setnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicza oraz wzniesienia jego pomnika w Warszawie, podporządkowując temu przedsięwzięciu własne plany i pracę twórczą. Dopiero pod koniec 1899 roku wznowiono działalność komitetu jubileuszowego, który ogłosił ogólnonarodową zbiórkę składek. Odzew okazał się wyjątkowo szeroki – środki napływały zarówno od arystokracji i przemysłowców, jak i od mniej zamożnych darczyńców, w tym młodzieży szkolnej.
W trakcie publicznej debaty rozważano różne formy uhonorowania pisarza. Ostatecznie, na życzenie samego jubilata, zdecydowano się na zakup ziemi. Latem 1900 roku nabyto majątek Oblęgorek wraz z dworem, parkiem i gruntami rolnymi, a do istniejącego budynku dobudowano część pałacową. Dla Sienkiewicza, wywodzącego się ze zubożałej szlachty, posiadanie własnej ziemi miało wymiar symboliczny i osobisty, co wielokrotnie podkreślał w wypowiedziach i korespondencji.
Choć Oblęgorek szybko stał się miejscem pracy literackiej – powstały tam m.in. „W pustyni i w puszczy”, „Dwie Łąki” oraz fragmenty „Na polu chwały” – dar okazał się także obciążeniem. Majątek był zadłużony, a koszty utrzymania i remontów przez lata przewyższały dochody. Mimo to Oblęgorek pozostał ważnym elementem biografii pisarza i jednym z najbardziej symbolicznych darów społecznych epoki zaborów. Po II wojnie światowej, dzięki decyzji spadkobierców, dawna siedziba autora „Trylogii” przekształcona została w muzeum w Oblęgorku, funkcjonujące do dziś jako miejsce pamięci o nobliście.
Kresy.pl / PAP
Czytaj też:
Reymont o swoim Noblu: „istna ironia życia. Urągliwa i prawdziwie szatańska”











