W Krasnodarze mieszkańcy publicznie zaprotestowali przeciwko planom budowy cerkwi poświęconej poległym w wojnie na Ukrainie. Uczestnicy zgromadzenia zaapelowali do Władimira Putina o zablokowanie inwestycji i zachowanie nadrzecznego parku jako ogólnodostępnej przestrzeni zielonej.
W rosyjskim Krasnodarze doszło do rzadkiego publicznego protestu przeciwko planowanej inwestycji związanej z upamiętnieniem wojny na Ukrainie. Jak poinformowały lokalne źródła, mieszkańcy południowego miasta sprzeciwili się budowie cerkwi, która ma zostać wzniesiona w parku nad rzeką Kubań, w dzielnicy Jubilejnyj. Świątynia ma być poświęcona poległym żołnierzom Rosji.
W sieci opublikowano nagranie wideo, na którym jedna z mieszkanek odczytuje publiczny apel skierowany do prezydenta Władimira Putina. Zgromadzeni na miejscu ludzie reagowali okrzykami poparcia. W treści apelu podkreślono, że protestujący domagają się zachowania parku jako przestrzeni rekreacyjnej dla obecnych i przyszłych pokoleń. „Nie jesteśmy przeciwni religii. Opowiadamy się za przestrzeganiem prawa” – stwierdzono w wystąpieniu. Dodano również: „Władze nas nie słuchają. Zostaliśmy zmuszeni, by mówić głośno. Jubilejnyj jest przeciwko tej inwestycji”.
Nie podano dokładnej daty zgromadzenia. Publiczne protesty w Rosji należą obecnie do rzadkości, zwłaszcza od lutego 2022 roku, kiedy po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę władze znacząco zaostrzyły działania wobec wszelkich form sprzeciwu.
Lokalne władze informowały wcześniej, że planowana cerkiew ma być dedykowana „bohaterom specjalnej operacji wojskowej”, jak Kreml określa działania zbrojne prowadzone na Ukrainie. Jak jednak podkreślali uczestnicy protestu, sprzeciw nie dotyczy samej symboliki wojennej. Aleksandr Safronow, deputowany lokalnego parlamentu z ramienia Partii Komunistycznej, wyjaśnił, że „mieszkańcy nie są przeciwni budowie cerkwi jako takiej, lecz nie chcą zabudowy nabrzeża”.
Kanał religijny Spas stwierdził, że Krasnodar potrzebuje kolejnych świątyń, a przeciwników projektu określił mianem „radykalnych komunistów”. Safronow odpowiedział, że wobec protestujących „wylewano kłamstwa i oszczerstwa”, co – jak zaznaczył – przyczyniło się jedynie do zwiększenia liczby osób sprzeciwiających się inwestycji.
Zobacz też: Polski ambasador zaatakowany w Petersburgu. MSZ: „Najpoważniejszy incydent od lat” [+VIDEO]
Kresy.pl/Reuters































