Wywiad Danii po raz pierwszy określił Stany Zjednoczone za potencjalne zagrożenie narodowego w corocznym raporcie o stanie bezpieczeństwa narodowego.
Raport, sporządzony przez Duńską Służbę Wywiadu Obronnego (DDIS), ostrzega, że Stany Zjednoczone „wykorzystują siłę ekonomiczną, w tym groźby wysokich ceł, do egzekwowania swoich praw i nie wykluczają już użycia siły militarnej, nawet wobec sojuszników”, jak podał w środę portal CNN.
Jednak duński wywiad ostrzegł nie tylko przed Stanami Zjednoczonymi. Ocenił on bowiem, że „wielkie mocarstwa coraz częściej stawiają na pierwszym miejscu własne interesy i używają siły, aby osiągnąć swoje cele”.
Raport zwrócił szczególną uwagę także na Rosję i Chiny. Szybki wzrost potęgi tych ostatnich może powodować napięcia na skalę globalną, obawia się duńska specsłużba.
W dokumencie podkreślono, że „zagrożenie militarne ze strony Rosji dla NATO będzie rosło”, co jest powodem obaw Duńczyków, gdyż „istnieje niepewność co do roli Stanów Zjednoczonych jako gwaranta bezpieczeństwa Europy”, zacytował portal CNN.
Prezydent USA Trump wielokrotnie, nawet do swojego zwycięstwa w ubiegłoroczonych wyborach, powtarzał , że chce przyłączyć Grenlandię do USA, proponując kupno wysy. Obecnie jest to autonomiczna część Królestwa Danii. Wiceprezydent J.D. Vance oskarżył Kopenhagę o niedoinwestowanie tego terytorium i odbył wyprawę na wyspę, na terene tamtejszej bazy sił zbrojnych USA w marcu.
Podczas wizyty na Grenlandii kilka miesięcy temu duńska premier Mette Frederiksen ostrzegła Stany Zjednoczone, że „nie można anektować innego kraju”.
Pod koniec sierpnia duńskie media ujawniły, że Amerykanie prowadzą wśród mieszkańców Grenlandii operacje specjalne mobilizując zwolenników secesji.
edition.cnn.com/kresy.pl
































