Po doniesieniach BBC, że gruzińskie władze mogły użyć substancji chemicznej przeciwko protestującym podczas demonstracji, rządząca od ponad 13 lat partia Gruzińskie Marzenie zapowiedziała podjęcie kroków prawnych przeciwko brytyjskiemu nadawcy oraz innym mediom.

Według badań BBC istnieją przesłanki wskazujące na to, że władze Gruzji użyły w zeszłym roku w armatkach wodnych substancji chemicznej z czasów I wojny światowej, aby stłumić protesty przeciwko rządowi. Nadawca twierdzi, że jego reportaż opiera się na wypowiedziach ekspertów ds. broni chemicznej, sygnalistów z gruzińskiej policji i lekarzy. Mówi się, że skutki użycia tego środka mogą być poważniejsze niż w przypadku gazu pieprzowego i łzawiącego, których policja zazwyczaj używa do rozpędzania demonstracji.

Według tych doniesień chodzi o bromocyjanek benzalu, znany także jako kamit, będący jednym z chemicznych środków bojowych używanych w czasie I wojny światowej przez Francję przeciwko Niemcom.

W odpowiedzi na te ustalenia rządząca partia Gruzińskie Marzenie poinformowała o rozpoczęciu sporu prawnego wymierzonego w BBC i „inne kłamliwe media” w sądach międzynarodowych. Ugrupowanie oświadczyło, że „wykorzysta wszelkie możliwe środki prawne, aby pociągnąć media do odpowiedzialności.

Gruzińskie służby wywiadowcze wszczęły dochodzenie w sprawie demonstracji, podczas których miało dojść do użycia środka chemicznego. Komisja bada, czy doszło do popełnienia przestępstwa zagrażającego życiu i zdrowiu obywateli, czy też poniedziałkowy raport stanowił również przestępstwo polegające na wprowadzaniu w błąd, które zaszkodziło interesom narodowym Gruzji.

Wybuch protestów po ubiegłorocznych wyborach

Wynik październikowych wyborów w 2024 r. w Gruzji, w których rządzące dotychczas „Gruzińskie Marzenie” uzyskało 54 proc. głosów był przegraną czterech partii i koalicji o prozachodniej orientacji. Partia rządząca przejęła 88 mandatów w jednoizbowym parlamencie liczącym 150 miejsc.

Od tego czasu w kraju trwają regularne protesty przeciwko władzom. Prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili oświadczyła dzień po elekcji, że nie uznaje wyników wyborów. Wezwała też obywateli do wyjścia na ulice w ramach protestu. Partie opozycji już wcześniej ogłosiły, że nie uznają wyników wyborów.

Od kilku lat relacje Gruzji z Zachodem uległy znacznemu ochłodzeniu. Jeszcze 29 listopada ubiegłego roku „Gruzińskie Marzenie” zarzuciło Unii Europejskiej próbę „szantażu” poprzez uzależnianie rozmów akcesyjnych od zmian politycznych w kraju. W efekcie obóz ten zadecydował o zamrożeniu negocjacji do 2028 r. Bruksela, ale też Waszyngton kontestują uchwalenie w zeszłym roku przez gruziński parlament ustawy o wzmożeniu kontroli nad organizacjami korzystającymi z zagranicznego finansowania, jak i ustawy ograniczającej ekspozycję agendy LGBT. W czerwcu roku bieżącego roku rząd Gruzji zamknął centrum informacyjne zorientowane na integrację z NATO i Unią Europejską.

W listopadzie władze Gruzji ogłosiły zamiar likwidacji Biura Antykorupcyjnego, instytucji powołanej jesienią 2022 r. w związku ze staraniami o rozpoczęcie procesu akcesyjnego do Unii Europejskiej.

Może Cię zainteresować: Gruziński sąd zadecydował o zamrożeniu środków finansowych kilku organizacji pozarządowych

27 stycznia 2025 roku Rada Europejska zawiesiła ruch bezwizowy dla posiadaczy gruzińskich paszportów dyplomatycznych i służbowych. Do czerwca liderzy “Gruzińskiego Marzenia” potwierdzili, że 11 państw członkowskich UE wprowadziło już zakaz wizowy: Rumunia, Bułgaria, Łotwa, Litwa, Estonia, Luksemburg, Holandia, Francja, Belgia i Włochy, a Czechy dołączyły we wrześniu, zrelacjonowała Georgia Today.

Zobacz również: Już ponad dwustu gruzińskich polityków i urzędników pod zachodnimi sankcjami

Kresy.pl/Yahoo

Tagi: , ,
forma płatności