Mimo wstrzymania bezpośredniego importu po rosyjskiej agresji na Ukrainę, Australia od 2023 roku sprowadziła ponad 3 mln ton produktów ropopochodnych pochodzenia rosyjskiego.

Według ustaleń Europejskiego Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (Crea), opublikowanych wraz z danymi cytowanymi przez „The Guardian”, Australia od stycznia 2023 roku sprowadziła ponad 3 mln ton produktów ropopochodnych pochodzenia rosyjskiego, mimo że po agresji na Ukrainę wstrzymała zakupy paliw bezpośrednio z Rosji. Import odbywa się przez państwa trzecie, co pozostaje zgodne z obowiązującymi sankcjami, ale – jak wskazują analitycy – podważa intencje tych ograniczeń.

Crea ustaliła, że australijskie przepisy pozwalają na sprowadzanie paliw za pośrednictwem innych krajów. Zdaniem analityka organizacji, Vaibhava Raghunandana, takie działania „pozwalają na pośrednie wspieranie rosyjskiej produkcji ropy i wpływów podatkowych Kremla”. Zaznaczył on, że „to znacząca luka wykorzystywana przez australijskich odbiorców, którzy działają zgodnie z prawem, lecz stoją po niewłaściwej stronie etyki”.

Dodał również, że proceder ten „podważa deklarowane przez Australię wsparcie dla Ukrainy, umożliwiając dalszy przepływ rosyjskich produktów oraz czerpanie zysków przez australijskie przedsiębiorstwa”.

Zobacz też: Media: Rosja zmaga się z kryzysem paliwowym po atakach na rafinerie

Z danych rządowych wynika, że od początku 2023 roku niemal jedna czwarta australijskiego importu rafinowanych produktów naftowych pochodziła z Singapuru. Z kolei z analiz Kpler, przeprowadzonych przez inżyniera chemika Marka Corrigana i potwierdzonych przez Crea, wynika, że Singapur w tym samym okresie przyjął ponad 22 mln ton rosyjskich produktów ropopochodnych. Około jedna trzecia tego wolumenu trafiła do terminalu Jurong Port Universal Terminal, którego udziałowcem jest fundusz inwestycyjny powiązany z bankiem Macquarie.

Rzecznik Macquarie poinformował, że terminal pozostaje większościową własnością podmiotu zależnego od singapurskiego rządu i działa zgodnie z obowiązującymi przepisami. Przedstawiciel samego terminalu przekazał, że obowiązują tam procedury due diligence i pełna zgodność z prawem międzynarodowym oraz lokalnymi regulacjami. Żaden z podmiotów nie ujawnił jednak, jakie korzyści finansowe przynosi inwestycja ani czy paliwa pochodzenia rosyjskiego mogły być sprzedawane do Australii.

Przewodnicząca Federacji Organizacji Ukraińskich w Australii, Kateryna Argyrou, zaapelowała do Macquarie Banku o ponowne przeanalizowanie inwestycji oraz ujawnienie, czy terminal mógł obsługiwać rosyjską ropę. Jak stwierdziła, „Australia nie może deklarować wsparcia dla Ukrainy, jeśli australijski kapitał pomaga podtrzymywać rosyjską gospodarkę wojenną”. Dodała też, że „każda kropla rosyjskiej ropy pomaga finansować niszczenie ukraińskich domów i życia”.

Zobacz też: Ropa drożeje po zapowiedzi nowych sankcji USA na Rosję i rozmowach z Indiami

Kresy.pl/The Guardian

Tagi: , ,
forma płatności