W środę ceny ropy wzrosły po zapowiedzi nowych sankcji Stanów Zjednoczonych wobec Rosji oraz doniesieniach o możliwej umowie handlowej USA–Indie, która miałaby ograniczyć zakupy rosyjskiej ropy przez New Delhi. Dane EIA pokazały spadek zapasów w USA, co wsparło notowania.
W środę notowania ropy wyraźnie wzrosły po zapowiedzi zaostrzenia sankcji USA wobec Rosji oraz doniesieniach o możliwej umowie handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Indiami, która zakładałaby stopniowe ograniczanie przez New Delhi importu rosyjskiej ropy. Po zakończeniu sesji kontrakty na ropę nadal drożały: cena ropy Brent wzrosła o 2,44 USD, czyli 3,98 proc., do 63,76 USD, a amerykańskiej ropy West Texas Intermediate o 2,42 USD, czyli 4,23 proc., do 59,66 USD. Dodatkowym wsparciem dla cen były dane o spadku zapasów paliw w USA.
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent zapowiedział ogłoszenie nowych restrykcji wobec Moskwy w najbliższym czasie. „Albo po zamknięciu sesji dziś po południu, albo jutro rano z samego rana ogłosimy znaczące zaostrzenie sankcji wobec Rosji” — powiedział Scott Bessent, sekretarz skarbu USA. Jak informowano, rynki paliw reagowały także na sygnały rosnącego popytu energetycznego w Stanach Zjednoczonych.
Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej podała, że zapasy ropy, benzyny i destylatów w USA spadły w ubiegłym tygodniu. Zapasy ropy zmniejszyły się o 961 tys. baryłek do 422,8 mln baryłek, podczas gdy ankietowani przez Reuters analitycy spodziewali się wzrostu o 1,2 mln baryłek. „Bardzo imponujący wynik jak na okres przejściowy” — powiedział Phil Flynn, starszy analityk w Price Futures Group. — „To pokazuje, że popyt na ropę naftową jest silny, a dane dotyczące podaży nie wskazują na nadwyżkę ropy, przynajmniej w USA” — dodał analityk.
Rynki śledzą jednocześnie kontekst polityczny i handlowy. Według relacji, w tym tygodniu w Malezji mają spotkać się przedstawiciele USA i Chin w sprawie rozmów handlowych. Prezydent USA Donald Trump wskazał, że liczy na postęp z Pekinem. „Spodziewa się wypracować uczciwą umowę handlową z prezydentem Chin Xi Jinpingiem” — powiedział Donald Trump, prezydent USA. Dzień później zaznaczył jednak, że planowane spotkanie może się nie odbyć — dodał prezydent.
Na wzrosty cen wpływały również informacje związane z relacjami USA i Indii. Trump przekazał, że rozmawiał z premierem Narendrą Modim i uzyskał zapewnienie o ograniczeniu zakupów rosyjskiej ropy przez Indie. „Ceny ropy wzrosły po tym, jak pojawiły się doniesienia, że USA i Indie są bliskie sfinalizowania umowy handlowej, która mogłaby doprowadzić do stopniowego ograniczenia importu rosyjskiej ropy naftowej przez Indie, co potencjalnie zwiększyłoby popyt na inne gatunki ropy” — powiedziała Soojin Kim, analityczka MUFG. Indyjski dziennik „Mint” poinformował, że oba kraje są bliskie porozumienia zakładającego obniżenie amerykańskich taryf na indyjski import z 50 proc. do 15–16 proc.
Jeczcze w zeszłym tygodniu rzecznik indyjskiego MSZ Randhir Jaiswal powiedział, że Indie koncentrują się na ochronie własnych interesów przy podejmowaniu decyzji dotyczących zakupu ropy naftowej i gazu. Słowa takie padły po wypowiedzi prezydenta USA o tym, że premier Indii Narendra Modi poinformował go o gotowości do zaprzestania zakupu rosyjskiej ropy. Według amerykańskiego przywódcy „teraz potrzebujemy, aby Chiny zrobiły to samo”.
Zobacz także: Indyjskie dostawy rosyjskiej ropy rozliczane w juanach. Indian Oil odchodzi od dolara
Kresy.pl/Reuters





























