Siły USA po raz kolejny zaatakowały łódź, którą uznały za prowadzącą przemyt narkotyków. Tym razem atak miał miejsce na akwenie innym niż Morze Karaibskie.
Tym razem amerykański atak na podejrzaną łódź miał miejsce na Oceanie Spokojnym, jak ogłosił w środę na portalu społecznościowym X sekretarz obrony USA Pete Hegseth. „Dzisiaj rano, na polecenie prezydenta Trumpa, Departament Wojny przeprowadził śmiertelny atak kinetyczny na kolejny statek przemycający narkotyki” – napisał Hegseth, zamieszczając nagranie uderzenia.
Earlier today, at the direction of President Trump, the Department of War carried out a lethal kinetic strike on yet another narco-trafficking vessel operated by a Designated Terrorist Organization (DTO) in the Eastern Pacific.
This vessel, like all the others, was known by our… pic.twitter.com/mBOLA5RYQe
— Secretary of War Pete Hegseth (@SecWar) October 29, 2025
Według Hegsetha, w poniedziałek amerykańskie ataki na statki podejrzane o przemyt narkotyków na Pacyfiku przyniosły 14 ofiar. Szybko po nich następuje kolejny, co według BBC oznaczają eskalację działań w ramach kampanii antyprzemytniczej Białego Domu.
Od tygodniu Amerykanie prowadzili tego rodzaju ataki na Morzu Karaibskim w ramach kampanii presji wywieranej na Wenezuelę, której Trump grozi działaniami militarnymi oraz Kolumbię, której prezydent już został obłożony amerykańskimi sankcjami.
Według Hegsetha wszyscy zabici do mężczyźni powiązani z jednym z oficjalnie ujętych w amerykańskich regulacjach karteli narkotykowych. Sekretarz wojny podkreślił, że uderzenie miało miejsce na wodach międzynarodowych.
Od 2 września amerykańskie przeprowadziła co najmniej 14 ataków na około 15 jednostek pływających na Morzu Karaibskim i wschodnim Oceanie Spokojnym. W wyniku dwumiesięcznej kampanii potwierdzono śmierć co najmniej 61 osób.
bbc.com/kresy.pl































