Marcin Przydacz podkreśla, że jeśli prezydent Ukrainy chce spotkać się z Karolem Nawrockim, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przyjechał do Polski. Jednocześnie Polska oczekuje konkretnych efektów w kwestiach historycznych i gospodarczych.

Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, oświadczył w poniedziałek w TVN24, że „jeśli pan prezydent Wołodymyr Zełenski chce zobaczyć Karola Nawrockiego, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wsiadł w pociąg i przyjechał do Warszawy na spotkanie”.

Według „Gazety Wyborczej”, powołującej się na źródła w ukraińskim MSZ, mimo sygnałów ze strony Ukrainy Karol Nawrocki nie planuje wizyty w Kijowie. Od czasu objęcia stanowiska w sierpniu prezydent RP i prezydent Ukrainy nie mieli oficjalnego spotkania, kontaktowali się jedynie telefonicznie.

Przydacz zaznaczył, że w dyplomacji nie ma sztywnych zasad co do kolejności wizyt. „Jest to częsta zasada, ale nie zawsze. Można, jeżeli się chce zabiegać o dobre relacje”, przypomniał przykłady wizyt przywódców państw bałtyckich w Polsce po objęciu urzędu przez Nawrockiego.

Szef BPM podkreślił, że prezydent oczekuje konkretnych efektów w dialogu polsko-ukraińskim, zwłaszcza w kwestiach historycznych i gospodarczych. „Gdybym miał w jakikolwiek sposób podpowiadać stronie ukraińskiej, jak tutaj doprowadzić do bliższych kontaktów, to posuwałbym te sprawy konkretne naprzód, na przykład w tematyce historycznej, wtedy wizyta głowy państwa ma być pewnego rodzaju finałem jakiegoś procesu, a nie jego początkiem”.

Przydacz dodał, że po obu stronach pojawiło się formalne zaproszenie do spotkania. W kontekście relacji polsko-ukraińskich mówił także o prezydenckim projekcie ustawy penalizującej propagowanie ideologii banderyzmu. Zapytany, dlaczego inicjatywa pojawia się w czasie wojny na Ukrainie, podkreślił, że „wszystkie inne instrumenty zawiodły”.

„W zakresie polityki bezpieczeństwa i wsparcia ukraińskiego wojska Polska robiła przez ostatnie trzy lata chyba więcej niż zdecydowana większość państw europejskich (…) Naprawdę w momencie próby to my wsparliśmy Ukrainę i nie mamy sobie nic do zarzucenia” — mówił Przydacz. Dodał, że Polska nie może pozwolić, by w kraju szerzyły się ideologie i pomysły niebezpieczne dla państwa.

tvn24.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności