W niedzielę Izrael przeprowadził serię ataków lotniczych na południową i centralną część Strefy Gazy, tłumacząc swoje działania naruszeniem zawieszenia broni przez Hamas. Palestyńska organizacja odrzuca zarzuty Izraela jako fałszywe i nieuzasadnione.

Izrael w niedzielę przeprowadził liczne naloty na centralne oraz południowe rejony Strefy Gazy. Wcześniej strona izraelska oskarżyła Hamas o atak na żołnierzy Izraelskich Sił Obrony (IDF). Hamas jednak odrzuca te zarzuty, nazywając je „fałszywymi i bezpodstawnymi”.

Izraelskie wojsko poinformowało, że „w odpowiedzi na rażące naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni, do którego doszło dziś rano, Siły Obronne Izraela rozpoczęły serię ataków na cele terrorystyczne Hamasu w południowej części Strefy Gazy”.

Według komunikatu, „kilku uzbrojonych terrorystów zidentyfikowało zbliżające się siły IDF działające w rejonie Beit Lahia za żółtą linią, stanowiąc bezpośrednie zagrożenie dla wojsk”.

Zobacz: Izraelscy radykałowie blokują dostęp do Strefy Gazy dla pomocy humanitarnej

Izrael podkreślił, że „zgodnie z porozumieniem o zawieszeniu broni terroryści zostali zaatakowani po przekroczeniu żółtej linii”.

Strona palestyńska informuje, że w wyniku nalotów zginęło co najmniej 21 osób.

W niedzielę izraelska armia oskarżyła Hamas o złamanie rozejmu, wskazując na ataki palestyńskich bojowników na izraelskie wojska w Rafah, na południu Strefy Gazy. Premier Binjamin Netanjahu ostrzegł, że każda agresja spotka się odpowiedzią.

Izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gwir wezwał Netanjahu do wznowienia działań militarnych.

Zobacz: Trybunał w Hadze odrzucił wniosek Izraela o uchylenie nakazu aresztowania Netanjahu

Czytaj także: Izrael naruszył rozejm atakując Palestyńczyków

aljazeera.com / Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności