Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek poinformował w mediach społecznościowych, że do jego biura poselskiego dotarły sygnały o niekorzystnym traktowaniu kandydatów na studia z polskim obywatelstwem. Sprawa dotyczy Politechniki Warszawskiej, gdzie – jak twierdzi parlamentarzysta – studenci pochodzący z państw Europy Środkowo-Wschodniej mają być uprzywilejowani finansowo względem Polaków.

„Do mojego biura poselskiego dotarła informacja, iż kandydaci na studia pochodzący z państw Europy Środkowo-Wschodniej (a to definicja nieco politycznie niezidentyfikowana) są traktowani lepiej, niż Polacy. Dochodzi do sytuacji, że Polacy we własnym kraju muszą płacić… wyższe czesne, aby móc studiować” – napisał w niedzielę Płaczek.

Parlamentarzysta zaznacza, że nie spotkał się z podobnymi przypadkami w innych krajach europejskich. Jak wskazał, informacje o zniżkach zniknęły ze strony internetowej Politechniki Warszawskiej tuż po tym, jak sprawa zaczęła budzić zainteresowanie.

„Co ciekawe, po tym, jak informacja ujrzała światło dzienne – a chodzi o Politechnikę Warszawską – informacja o zniżkach została… usunięta ze strony internetowej uczelni. Jednak to, czy zniżka (skierowana z pewnością dla obywateli wiadomego państwa) nadal obowiązuje – pozostaje zagadką” – zaznacza poseł.

Płaczek skierował pismo do władz uczelni z prośbą o wyjaśnienia. Powołuje się przy tym na art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, który gwarantuje równe traktowanie wszystkich obywateli wobec prawa.

„Zgodnie z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, wszyscy są wobec prawa równi i mają prawo do równego traktowania, a ewentualne różnicowanie warunków odpłatności (krzywdzące dla obywateli Polski!) ze względu na pochodzenie wydaje się ewidentnie… Zresztą odpowiedzcie sobie Polacy sami” – komentuje poseł Konfederacji.

Płaczek chce, by uczelnia ujawniła:

  • ilu studentów i jakiej narodowości korzystało z preferencyjnych warunków,

  • które państwa zostały zakwalifikowane jako „kraje Europy Środkowo-Wschodniej”,

  • oraz czy Polacy również są do tej kategorii wliczani. „Sprawdźmy, studenci jakiego kraju głównie zostali dotychczas przyjęci na studia po preferencyjnych warunkach? (…) Bo instynkt podpowiada mi odpowiedzi. Obym się mylił” – kończy wpis Grzegorz Płaczek.

Portal Kresy.pl wielokrotnie zwracał uwagę na faworyzowanie zagranicznych studentów na uczelniach i w akademikach.

Wskazywaliśmy, że w 2022 roku na Uniwersytecie Warszawskim przygotowano na rok akademicki 2022/2023 łącznie 2437 miejsc wyłącznie dla kandydatów z Ukrainy (1507 miejsc dla osób rozpoczynających studia, 930 miejsc dla osób przenoszących się ze swoich uczelni). Dodatkowo cudzoziemcy mogli ubiegać się o przyjęcie na studia na UW w normalnym trybie. Dotyczyło to osób wszystkich narodowości. Doprowadzało to do sytuacji, w której obcokrajowcy mieli zagwarantowaną dużą ilość miejsc na uczelni. Nie była to jedyna uczelnia, na której kandydaci z Ukrainy, a także inni obcokrajowcy, w przeciwieństwie do Polaków, otrzymali zagwarantowane miejsca na studiach stacjonarnych.

Także w 2022 roku cudzoziemcy byli faworyzowani w procesie przyznawania miejsc w akademikach m.in. na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz Uniwersytecie Jagiellońskim.

Czytaj: “Muszą przestrzegać zasad”. Ukraińcy nie chcą opuścić akademika w Lublinie

Zobacz: Minister: ilość zagranicznych studentów na polskich uczelniach nie będzie mogła być większa niż 50 proc. wszystkich studentów

Kresy.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności