Poseł KO Franciszek Sterczewski stwierdził w niedzielę, że polski żołnierz by nie zginął na granicy polsko-białoruskiej, „gdyby były tam procedury cywilne, prawne”, a nie „szarpaniny”. Na jego słowa zareagowało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.

Sterczewski (Koalicja Obywatelska) był w niedzielę gościem programu “Polityczny WF z gościem” w Polsat News. Rozmowa dotyczyła m.in. kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy.

„Ten i poprzedni rząd woli piękne hasła i hashtagi typu »murem za polskim mundurem«, a prawda jest taka, że granica nie jest wystarczająco szczelna” – powiedział poseł, odnosząc się do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy.

Prowadzący program wskazali, że to hasło zyskało na popularności po tym, gdy na granicy polsko-białoruskiej poległ polski żołnierz, sierżant Mateusz Sitek, który został ugodzony przez imigranta ostrym przedmiotem.

„Żołnierz by nie zginął, gdyby zamiast takiego podejścia były tam po prostu procedury cywilne, prawne, a nie szarpaniny i konflikty” – stwierdził polityk KO.

Na te słowa, w niedzielę po południu na platformie X zareagowało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. BBN określiło wpis posła jako „skandaliczną wypowiedź”, „nie do przyjęcia i kłamliwą”. Biuro podkreśliło, że przyczyną śmierci sierż. Mateusza Sitka była „napaść, której dopuścił się obcokrajowiec sprowadzony pod granicę białorusko-polską przez białoruskie służby”.

Powołując się na postanowienia prezydenta Karola Nawrockiego o użyciu oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do pomocy Straży Granicznej z dnia 5 sierpnia br. oraz 3 października br., podkreślono, że „twierdzenie, że żołnierze realizują zadania poza procedurami, jest kłamstwem”. Zwrócono uwagę, że na mocy tych postanowień Wojsko Polskie realizuje zadania pomocy Straży Granicznej.

BBN we wpisie przypomniało także, że w sierpniu 2021 roku Sterczewski „próbował przedrzeć się przez kordon Straży Granicznej z zamiarem wsparcia nielegalnych migrantów koczujących w pobliżu m. Usnarz Górny”. „To obozowisko było zapowiedzią oraz elementem operacji destabilizacji polskiej granicy, która trwa już 4 lata” – wskazano.

28 maja 2024 r. sierż. Mateusz Sitek został raniony ostrym narzędziem podczas pełnienia służby na odcinku granicy polsko-białoruskiej w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie). Ranił go jeden z imigrantów, którzy w grupie próbowali sforsować stalową zaporę na granicy. Gdy żołnierz, używając tarczy ochronnej, blokował wyłom w zaporze, sprawca – po przełożeniu ręki przez płot – ugodził go w klatkę piersiową. W stronę rannego i udzielającej mu pomocy funkcjonariuszki Straży Granicznej rzucano gałęzie i kamienie.

polsatnews.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności