Podczas meczu Norwegii z Izraelem w Oslo doszło do demonstracji poparcia dla Palestyny. Na stadionie rozwinięto ogromną palestyńską flagę, a przed rozpoczęciem spotkania policja użyła gazu łzawiącego wobec uczestników protestu.
W piątek w Oslo odbył się mecz eliminacyjny pomiędzy reprezentacjami Norwegii i Izraela, zakończony wynikiem 5:0 dla gospodarzy. Spotkanie na stadionie Ullevaal przebiegało przy wzmożonych środkach bezpieczeństwa, a wokół obiektu rozmieszczono liczne oddziały policji.
Jeszcze przed rozpoczęciem meczu w centrum Oslo zorganizowano pokojową demonstrację poparcia dla Palestyny, w której uczestniczyło kilkaset osób. Część manifestantów przeniosła się następnie w okolice stadionu, gdzie doszło do incydentów z udziałem bardziej radykalnych grup.
Według norweskich mediów, policja użyła gazu łzawiącego wobec kilkudziesięciu zamaskowanych aktywistów, którzy próbowali sforsować kordon bezpieczeństwa. W wyniku interwencji zatrzymano kilka osób.
Zobacz też: Izrael zatwierdził zawieszenie broni z Hamasem. Rozejm w ciągu 24 godzin
Tuż przed rozpoczęciem spotkania grupa demonstrantów rozwinęła na trybunach ogromną flagę Palestyny oraz transparent z napisem „Pozwólcie dzieciom żyć”. W tym samym czasie w sektorze kibiców izraelskich pojawiły się flagi państwowe i baner z hasłem „Niech mówi piłka”.
Podczas odgrywania hymnu Izraela na trybunach słychać było gwizdy. Izraelscy zawodnicy byli wygwizdywani również w trakcie meczu. W pewnym momencie na murawę wbiegł mężczyzna ubrany w koszulkę z napisem „Wolna Palestyna”, który został szybko obezwładniony przez ochronę i wyprowadzony ze stadionu.
We wcześniejszej demonstracji w centrum Oslo uczestnicy nieśli palestyńskie flagi i transparenty z hasłami takimi jak „Wykluczyć Izrael z międzynarodowego futbolu”, „Od rzeki do morza” czy „To ludobójstwo, a nie wojna”.
– Dzisiejsze przesłanie jest jednoznaczne: pokazujemy czerwoną kartkę Izraelowi, apartheidowi i ludobójstwu – powiedziała Line Khateeb, przewodnicząca Norweskiego Komitetu na rzecz Palestyny, jednej z organizatorek protestu. Jak dodała, uczestnicy sprzeciwiają się wykorzystywaniu sportu do „wybielania zbrodni wojennych”.
Jeden z uczestników manifestacji, czterdziestoletni inżynier Munib Sarwar, stwierdził: – Izrael od dwóch lat dopuszcza się ludobójstwa, zabijając bez rozróżnienia. Musimy okazać solidarność z dziećmi i mieszkańcami Gazy, którzy od dwóch lat żyją w terrorze.
Kresy.pl/France24.com































