W Strasburgu odrzucono dwa wnioski o wotum nieufności wobec przewodniczącej Komisji Europejskiej. W głosowaniach wniosek Patriotów dla Europy uzyskał 179 głosów „za”, a Lewicy 133.
W czwartek w Strasburgu Parlament Europejski odrzucił dwa wnioski o wotum nieufności wobec przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Głosowania były imienne i przeprowadzono je w południe. Aby wotum zostało przyjęte, wymagana była większość dwóch trzecich oddanych głosów reprezentujących większość całkowitej liczby europosłów.
Wniosek złożony przez grupę Patriotów dla Europy uzyskał 179 głosów „za”, przy 378 „przeciw” i 37 wstrzymujących się. Z kolei dokument zgłoszony przez Lewicę poparło 133 deputowanych, przeciw było 383, a 78 wstrzymało się od głosu. Wynik nie stanowił zaskoczenia wobec układu sił w Parlamencie Europejskim. W lipcu, podczas pierwszego podejścia do odwołania szefowej Komisji, „za” głosowało 175 posłów, „przeciw” 360, a 18 wstrzymało się. Partie centrowe — socjaliści i liberałowie — zapowiedziały obronę von der Leyen, podobnie jak Europejska Partia Ludowa. Co ciekawe, wniosek o wotum podzielił frakcje prawicy. Bracia Włosi i część delegacji EKR sprzeciwili się odwołaniu Komisji.
Wniosek Patriotów dla Europy odwoływał się do krytyki polityki handlowej z USA i porozumienia z Mercosur. Zgłaszano obawy dotyczące potencjalnego wpływu porozumienia na europejskich rolników „Komisja i jej przewodnicząca nie poradziły sobie z najważniejszymi wyzwaniami, przed którymi stoi Europa. Zawiodły w kwestiach pokoju, handlu, konkurencyjności i migracji. Zamiast dostarczać rozwiązań, Komisja stała się częścią problemu” — powiedziała Kinga Gál, wiceprzewodnicząca Patriotów dla Europy.
Lewica nie poparła wniosku prawicy. Współautorka wniosku La Gauche Manon Aubry uzasadniała dystans wobec inicjatywy Patriotów, wskazując, że ma ona mieć „wyraźnie antyimigracyjny” charakter — oceniła Aubry. Jednocześnie La Gauche zarzucała Komisji m.in. brak adekwatnych działań w związku z wojną Izraela przeciwko Hamasowi oraz krytykuje kierunek polityki handlowej. „Przymknęła oko na jedną z najpoważniejszych katastrof humanitarnych naszego stulecia, w której zginęło ponad 60 tysięcy osób. Odmówiła zawieszenia umowy stowarzyszeniowej między UE a Izraelem oraz nie zgodziła się na nałożenie embarga na broń. Uważam, że należy to nazwać współudziałem” — powiedziała Manon Aubry, współprzewodnicząca La Gauche. „Co więcej, Komisja Europejska przejawia skłonność do forsowania określonych rozwiązań – jak choćby umowy z USA, które dosłownie uczyniłoby Unię Europejską wasalem Donalda Trumpa” — dodała Aubry.
Wniosek Lewicy również krytykował niezwrównoważoną umowę taryfową ze Stanami Zjednoczonymi i zaproponowanie umowy handlowej z południowoamerykańską grupą państw Mercosur.
Lewica zabiegała, by oba wnioski były debatowane oddzielnie, jednak Konferencja Przewodniczących nie wyraziła na to zgody. Przedstawiciele La Gauche liczą na poparcie części Zielonych i socjalistów, argumentując m.in. brak zdecydowanych działań KE w sprawie Strefy Gazy, poparcie kontrowersyjnych umów handlowych oraz „omijanie” Parlamentu przy podejmowaniu decyzji.
Kresy.pl/Reuters
































