W Luksemburgu trwa parlamentarna debata nad wpisaniem do konstytucji prawa do aborcji i antykoncepcji. Propozycja spotkała się z poparciem części ugrupowań politycznych, ale stanowczo sprzeciwia się jej Kościół katolicki. Kardynał Hollerich stwierdził, że byłby to „smutny dzień w historii Luksemburga” i byłoby równoznaczne z „narzuceniem opinii”, która zostałaby „wciśnięta” społeczeństwu.

W Luksemburgu trwa debata nad zapisaniem w konstytucji tzw. „prawa do dobrowolnego przerwania ciąży i prawa do antykoncepcji”. Propozycja została przedstawiona przez posła Marca Bauma z partii Déi Lénk (Lewica) i zakłada zmianę artykułu 15. ustawy zasadniczej. Konkretna poprawka brzmi: „Zagwarantowane jest prawo do dobrowolnej aborcji i prawo do antykoncepcji. Ustawa reguluje warunki, na jakich prawa te są swobodnie i skutecznie wykonywane”. Sformułowanie to zostało świadomie wzorowane na modelu francuskim, gdzie w marcu 2024 r. Francja jako pierwszy kraj na świecie wpisała do konstytucji prawo do aborcji.

W lipcu 2025 r. luksemburska Rada Stanu jednogłośnie zaopiniowała wniosek pozytywnie. Spośród ośmiu opinii uzyskanych w tej sprawie siedem było przychylnych, a jedna negatywna – zgłoszona przez organizację pro-life. Podobnie jak we Francji, rozwiązanie to budzi w Luksemburgu obawy.

Scena polityczna jest podzielona. Zieloni (Déi Gréng) i Socjalistyczna Partia Robotnicza (LSAP) popierają poprawkę, natomiast Alternatywna Demokratyczna Partia Reform (ADR) sprzeciwia się jej kategorycznie. Partia Demokratyczna (DP) sygnalizowała swoje poparcie, zastrzegając jednocześnie potrzebę rewizji tekstu. Kluczowe znaczenie ma stanowisko największej partii rządzącej – Chrześcijańsko-Społecznej Partii Ludowej (CSV). Jej lider, premier Luc Frieden, nie odrzucił propozycji, lecz zaznaczył, że opowiada się za ujęciem aborcji w konstytucji w formie „wolności publicznej”, a nie „prawa absolutnego”.

Zmiany krytykuje Kościół katolicki. Kardynał Jean-Claude Hollerich SJ, arcybiskup Luksemburga, w rozmowie z radiem RTL określił ją jako zagrożenie dla społeczeństwa. „Byłby to smutny dzień w historii Luksemburga” – powiedział. Wyraził też obawę, że poprawka może popchnąć ludzi „w kierunku prawicy i skrajności”. Hierarcha argumentował, że wpisanie prawa do aborcji do konstytucji byłoby równoznaczne z „narzuceniem opinii”, która zostałaby „wciśnięta” społeczeństwu. Ostrzegł: „Jeśli nie ma już wolności słowa, […] to mamy liberalną demokrację, która przybrała cechy systemu totalitarnego”.

Według dostępnych danych w 2023 r. w Luksemburgu przeprowadzono 713 aborcji, co oznacza wzrost w porównaniu z wcześniejszymi latami. Wskaźnik dzietności wynosi tam 1,25 dziecka na kobietę, co plasuje kraj wśród państw o najniższym poziomie urodzeń w Europie.

Zobacz także: Rada Europy wzywa do powszechnej aborcji. Pojawia się też zarzut „gender apartheidu”

Kresy.pl/catholicnewsagency.com

Tagi: ,
forma płatności