Prokuratura zajmie się analizą decyzji sądu, który w piątek umorzył tzw. polski wątek sprawy korupcyjnej byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. Tymczasem w sądzie prokurator nie sprzeciwił się wnioskowi obrony o umorzenie.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w piątek zakończył postępowanie w sprawie tzw. polskiego wątku afery korupcyjnej Sławomira Nowaka. Sprawa została umorzona jeszcze przed rozpoczęciem procesu, ze względu na „oczywisty brak podstaw oskarżenia”.
W poniedziałek komunikat w tej sprawie przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba: „W dniu 19 września 2025 roku przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Mokotowa w Warszawie o godz. 14:30 odbyło się posiedzenie wstępne w sprawie oskarżonych Sławomira N., Leszka K., Wojciecha T. i Dariusza K. Posiedzenie zostało zakończone wydaniem przez Sąd postanowienia o umorzeniu postępowania na podstawie art. 339 § 2 pkt 1 k.p.k., wobec stwierdzenia oczywistego braku podstaw aktu oskarżenia”.
Według prokuratury, zarzuty wobec Nowaka i pozostałych oskarżonych opierały się na zeznaniach Jacka P., któremu śledczy postawili zarzuty m.in. prania brudnych pieniędzy i korupcji.
„Jacek P. skorzystał z dobrodziejstwa art. 60 § 3 kpk, tj. instytucji tzw. »małego świadka koronnego«. Wobec uprzedniego wniosku Jacka P. o skorzystanie z trybu określonego w art. 335 kpk – tj. dobrowolnego poddania się karze, wyrokiem z dnia 22 września 2022 roku, Jacek P. został skazany za wszystkie zarzucane mu czyny na karę pozbawienia wolności z zawieszeniem jej wykonania” – przekazano w oświadczeniu.
W komunikacie odniesiono się również do medialnych doniesień na temat przebiegu posiedzenia sądu. „Wnioski o umorzenie postępowania zostały złożone bezpośrednio na posiedzeniu przez obrońców oskarżonych i samych oskarżonych. Prokurator obsadzający posiedzenie ustosunkowując się do złożonych wniosków stwierdził, że nie oponuje ich uwzględnieniu” – dodano.
Zobacz: CBA: Sławomir Nowak ukrywał majątek o wartości ponad 6 mln złotych
Polski wątek śledztwa dotyczył podejrzeń o przyjmowanie łapówek w zamian za pomoc w uzyskaniu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Główny proces Sławomira Nowaka, dotyczący zarzutów korupcyjnych związanych z jego działalnością na Ukrainie, nadal się toczy.
Prokuratura przekazała również, że: „W ramach wyłączonego materiału dowodowego nie zostały wskazane jako dowody żadne środki pieniężne zabezpieczone w trakcie śledztwa, zaś ujawnione podczas przeszukania u członków rodziny »małego świadka koronnego« Jacka P. środki pieniężne w znacznej kwocie są dowodem w sprawie rozpoznawanej przed Sądem Okręgowym w Warszawie VIII Wydział Karny – tj. w zakresie tzw. wątku ukraińskiego. Pojawiająca się w mediach kwota 4 milionów złotych nie została zabezpieczona u oskarżonego Sławomira N.”
Jak poinformowano, sąd odroczył publikację pisemnego uzasadnienia decyzji do 26 września z powodu dużej objętości materiału. Prokuratura zapowiedziała, że po jego otrzymaniu przeanalizuje i oceni treść postanowienia.
Sławomir Nowak, były minister transportu w rządzie Donalda Tuska, zakończył karierę polityczną po tzw. aferze zegarkowej. W 2016 roku objął kierownictwo ukraińskiej agencji drogowej. Od 2021 roku toczy się przeciwko niemu postępowanie obejmujące kilkanaście zarzutów – w Polsce i na Ukrainie – głównie o charakterze korupcyjnym.
Czytaj: Na Ukrainie ujawniono, kto miał dawać łapówki Sławomirowi Nowakowi
Zobacz także: Żona Sławomira Nowaka również z zarzutami
portalsamorzadowy.pl / Kresy.pl






























