Jestem przedstawicielem mniejszości narodowej i proszę mnie nie dyskryminować – oświadczył wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, z pochodzenia Ukrainiec. Odniósł się do sugestii posła PiS, że wszyscy Ukraińcy powinni wrócić na Ukrainę.

Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki był w niedzielę gościem wPolsce24. Rozmowa dotyczyła m.in. Ukraińców w Polsce. Wiceminister odniósł się do słów posła Janusza Kowalskiego (PiS), który wyraził opinię, że wszyscy Ukraińcy powinni wyjechać z Polski. „Ja nie chcę Ukraińców w Polsce” – mówił Kowalski.

„Co pan chce np. zrobić z Ukraińcami, którzy są obywatelami Polski? Albo co pan chce zrobić z Ukraińcami, którzy dostali w Polsce status uchodźcy” – zapytał Szeptycki. „Pan napisał »wszyscy«, więc rozumiem, że tę grupę kilkudziesięciu tysięcy ludzi co najmniej, których wspomniałem, pan pomija i to jest przejaw daleko idącej ignorancji” – dodał.

Kowalski w odpowiedzi podkreślił, że popiera rozwiązania, które mają zachęcić Polaków mieszkających poza granicami Polski do przyjazdu do kraju. „Co z obywatelami Polski, którzy są narodowości ukraińskiej? Co pan chce z nimi zrobić?” – dopytywał Szeptycki.

„Pan ignoruje mniejszości narodowe kompletnie. To jest niedopuszczalne […] Ja jestem przedstawicielem mniejszości narodowej i jestem tak samo obywatelem Polski […] i proszę mnie nie dyskryminować” – stwierdził wiceminister.

Andrzej Szeptycki to prof. Uniwersytetu Warszawskiego. Z pochodzenia jest Ukraińcem, a media zwracały też uwagę, że jest członkiem Związku Ukraińców w Polsce. W resorcie nauki odpowiada za współpracę międzynarodową. Szeptycki politycznie jest związany z partią Polska 2050 Szymona Hołowni. Kandydował w październikowych wyborach parlamentarnych do Sejmu z list Trzeciej Drogi.

Przypomnijmy, że w 2016 roku na portalu periodyku „Nowa Europa Wschodnia” Andrzej Szeptycki wezwał do ulegania ukraińskim warunkom niepodejmowania na poziomie politycznym tematyki zbrodniczej, antypolskiej działalności OUN-UPA i do milczenia o kresowym ludobójstwie. W 2020 roku podpisał się pod opublikowanym przez „Gazetę Wyborczą” listem „środowisk obywatelskich, artystów, intelektualistów, księży rzymskokatolickich, dziennikarzy i aktywistów” do ówczesnego wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego, w którym wezwano do przywrócenia dawnego napisu na pomniku nagrobnym bojowników UPA na górze Monastyrz na Podkarpaciu. Dwa lata wcześniej znalazł się w gronie proukraińskich osobistości, które apelowały do prezydenta Andrzeja Dudy, by nie odwoływać ze stanowiska ambasadora Polski w Kijowie Jana Piekło. Szeptycki opublikował na łamach „Rzeczpospolitej” artykuł, w którym twierdził, że i Polska, i Ukraina potrzebują uchodźców.

youtube.com / Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności