Miguel, cudzoziemiec skazany za wykorzystanie seksualne dziecka, po odbyciu kary zamieszkał w sąsiedztwie swojej ofiary. Mimo braku prawa pobytu w Polsce i stwierdzonego zagrożenia dla porządku publicznego, przez lata nie został deportowany.

Sprawa Miguela, cudzoziemca skazanego za wykorzystanie seksualne 8-letniej dziewczynki, wywołuje poważne pytania o skuteczność działania polskich instytucji. Mężczyzna, choć nie posiadał prawa stałego pobytu, po odbyciu kary więzienia powrócił i zamieszkał w sąsiedztwie swojej ofiary. Dopiero interwencja mediów spowodowała, że wszczęto procedurę deportacyjną.

Dramat rodziny rozpoczął się w marcu 2023 roku, kiedy córka Joanny i jej męża próbowała odebrać sobie życie. – Jeśli stoisz, to usiądź – miał powiedzieć roztrzęsiony ojciec do żony, informując o próbie samobójczej dziecka. Choć od tamtego dnia minęły dwa lata, dziewczynka wciąż zmaga się z konsekwencjami tamtej traumy. Obecnie 14-letnia Klara przeszła cztery pobyty w szpitalu psychiatrycznym, uczy się w szkole internetowej i rzadko opuszcza dom.

Zobacz też: Wielokrotne kradzieże i nielegalny pobyt. Decyzja o deportacji Ukraińca

Zobacz też: Pijany Ukrainiec uciekał przed policją w Wadowicach. Został zatrzymany, skazany, a teraz czeka go deportacja

Historia Miguela sięga jeszcze lat 90. XX wieku. Przyjechał do Europy z Ameryki Środkowej jako syn pastora. W Niemczech poznał Polkę Marzenę, matkę Joanny i babcię Klary, z którą związał się po jej rozwodzie. Z czasem stał się częścią rodziny, uczestnicząc w codziennym życiu i świętach.

Kilka lat później na jaw wyszło, że dopuścił się czynów wobec Klary. Początkowo dzieci traktowały zdarzenie jako „zabawę”, dopiero rozmowa nagrana przez matkę ujawniła skalę problemu. – W ogóle nie rozumiała, co się stało. Rozpłakała się, bo wujek powiedział, że to jest tajemnica, że wszyscy pójdą do więzienia, jak się wyda – relacjonowała Joanna.

Mimo wyroku i upływu ponad trzech lat od opuszczenia zakładu karnego, Miguel nadal przebywał w Polsce. Służby nie podejmowały działań w sprawie jego deportacji, choć urzędy wskazywały, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Dopiero pod koniec sierpnia 2025 roku, po pytaniach skierowanych przez dziennikarzy do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, sprawa nabrała tempa. 9 września Straż Graniczna zatrzymała Miguela. MSWiA potwierdziło w komunikacie: „Wymieniony przez Pana (…) został dziś zatrzymany przez Straż Graniczną. Trwają czynności związane z deportacją. Na podstawie zebranego materiału dowodowego Straż Graniczna stwierdziła, że osoba ta stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego w Polsce”.

Resort poinformował, że cudzoziemiec otrzymał decyzję o zobowiązaniu do powrotu, a jego wydalenie zaplanowano na 20 września 2025 roku.

Kresy.pl/wp.pl

Tagi: , ,
forma płatności