„Współczynnik nieprawidłowości” w funduszach unijnych to 0,1 proc., w przypadku KPO – 0,005 proc. – twierdzi minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Przypomnijmy, że w sierpniu wybuchł skandal związany z tymi dotacjami z Krajowego Planu Odbudowy. Użytkownicy platformy X zaczęli publikować przykłady firm z branży HoReCa, które otrzymały środki z KPO m.in. na firmowe jachty, sauny, solaria, nowe meble czy nawet wirtualne strzelnice. Temat szybko podchwyciły media. Wkrótce w dyskusję włączyli się politycy, zarówno z rządu, jak i opozycji. W konsekwencji, w połowie sierpnia, wypłaty zostały tymczasowo zawieszone do czasu przeglądu podpisanych umów.
W piątek minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji prasowej przekazała, że dotychczas przeanalizowano 3206 umów dotyczących projektów finansowanych ze środków unijnych. Wszystkie te umowy zostały podpisane.
„To nie są pogłębione kontrole, to jest weryfikacja, gdzie obejrzane zostały wszystkie umowy i podzielone na dwie kategorie: te, w których widać, że jest wszystko OK oraz te, w których istnieje jakakolwiek, minimalna nawet możliwość, że coś jest nie tak (…), to jest 1389 projektów” – wyjaśniła minister. Podkreśliła, że nie oznacza to stwierdzenia nieprawidłowości, lecz jedynie skierowanie projektów do dalszego sprawdzenia.
Do tej pory przeprowadzono 39 bardziej szczegółowych kontroli. W ich wyniku wykryto siedem projektów z uchybieniami. W tej grupie znalazły się też projekty, wobec których istniały podejrzenia o „zabarwienie polityczne” – dodała. Wśród nich znalazły się dwa przypadki: jeden dotyczący rodziny posła Platformy Obywatelskiej, drugi – krewnego samorządowca z PiS. „Oba projekty okazały się zgodne z zasadami” – zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz.
Odnosząc się do projektów związanych z zakupem sprzętu pływającego, poinformowała, że dokładnie skontrolowano trzy przypadki. – „Dwa są OK, a jeden nie” – powiedziała minister. W jednym z projektów sprzęt nie był wykorzystywany zgodnie z planem biznesowym – nie służy rozwojowi firmy ani nie przekłada się na większe wpływy podatkowe. „To najprawdopodobniej zakończy się odebraniem środków lub niewypłacaniem środków, jednym słowem anulowaniem tego wsparcia” – dodała.
Minister wskazała dwa główne typy nieprawidłowości, które dotąd wykryto. Pierwszy to wydanie środków niezgodnie z deklarowanym planem – na przykład zakup łodzi, która „jest, ale nie pływa”. „To ewidentny dowód na to, że to nie jest działanie zgodne z planem biznesowym” – oceniła. W takich przypadkach odbiorcy dotacji muszą się liczyć z utratą dofinansowania.
Czytaj: Wznowienie wypłat z KPO dla HoReCa. Po aferze wracają pieniądze
Drugi typ naruszeń to przypadki konfliktu interesów – sytuacje, w których ekspert oceniający projekt był powiązany z jego beneficjentem. „Jeżeli to zostanie udowodnione, (…) nie ma dotacji, a może się to nawet skończyć w prokuraturze” – podsumowała szefowa resortu.
Pełczyńska-Nałęcz poinformowała również, że około 40 umów zostało rozwiązanych na wniosek samych beneficjentów. Jak zaznaczyła, mogło to być efektem rezygnacji z dotacji jeszcze przed ewentualną kontrolą.
W przypadku programu wsparcia dla sektora HoReCa, jeszcze przed sierpniem przeprowadzono 161 standardowych kontroli. W ich wyniku stwierdzono 16 nieprawidłowości i rozwiązano 6 umów. „W ten sposób ta dotacja została skasowana na prawie 3 mln zł” – przekazała.
Od początku nowej perspektywy budżetowej 2021–2027 w ramach funduszy unijnych przeprowadzono niemal 12 tysięcy kontroli. W odniesieniu do Krajowego Planu Odbudowy – 1159. – „Współczynnik nieprawidłowości” w funduszach unijnych to obecnie 0,1 proc., a w przypadku KPO – zaledwie 0,005 proc. – twierdzi minister.
Zobacz: Media: Niejasne zasady wsparcia zbrojeniówki z KPO. Możliwa kolejna afera
tvn24.pl / Kresy.pl































