Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ujawnił kulisy rozmowy Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem o iincydencie z rosyjskimi dronami. „Sam fakt tego, że najsilniejszy sojusznik NATO rozmawia z prezydentem Polski w kilka godzin po tym incydencie, jest niezwykle ważnym politycznym i dyplomatycznym gestem” – mówił Leśkiewicz.
Karol Nawrocki odbył wieczorem 10 września rozmowę telefoniczną z Donaldem Trumpem na temat wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał w czwartek rano na antenie RMF FM, że do połączenia doszło po godz. 19.00. Jak relacjonował, prezydent usłyszał od Trumpa deklaracje dalszego zaangażowania Amerykanów w bezpieczeństwo w regionie. „[Prezydent] usłyszał zapewnienie wsparcia USA w budowie bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO. To były poważne słowa ze strony Donalda Trumpa. Potwierdził to sojusznicze wsparcie, potwierdził utrzymanie kontyngentu amerykańskiego w Polsce” – mówił Leśkiewicz na antenie RMF FM.
Rzecznik ocenił, że kontakt bezpośrednio po incydencie miał znaczenie polityczne i dyplomatyczne. „Sam fakt tego, że najsilniejszy sojusznik NATO rozmawia z prezydentem Polski w kilka godzin po tym incydencie, jest niezwykle ważnym politycznym i dyplomatycznym gestem” – stwierdził w RMF FM. Dopytywany o brak szerszych publicznych komentarzy Trumpa po zdarzeniu, odparł: „Dyplomacja lubi ciszę” – powiedział na antenie RMF FM.
Leśkiewicz wskazał, że w środę nastąpiła jakościowa zmiana w ocenie bezpieczeństwa. „Wczoraj rzeczywiście dużo się zmieniło. Po raz pierwszy kraj NATO został w taki sposób zaatakowany przez Federację Rosyjską. Wleciało kilkanaście dronów, kilka z nich udało się zestrzelić” – mówił w RMF FM. Zaznaczył, że decyzje po takich wydarzeniach wymagają uzgodnień między sojusznikami. „To nie jest tak, że w ciągu kilku godzin po dokonaniu takiego aktu agresji podjęte zostaną jakieś twarde decyzje. To musi być poprzedzone rozmowami dyplomatycznymi i ustaleniami. I właśnie wczoraj do takich rozmów doszło” – powiedział w RMF FM.
Odnosząc się do znaczenia daty, rzecznik ocenił, że 10 września zostanie zapamiętane jako przełomowe w historii działań hybrydowych wobec państw Sojuszu. Według Leśkiewicza jest to „akt agresji Federacji Rosyjskiej na jedno z państw NATO przy użyciu nowoczesnych technik agresji”. Dodał, że był to także pierwszy przypadek zestrzelenia drona nad terytorium jednego z państw NATO, co uznał za istotny sygnał dla władz Rosji. Zwrócił jednocześnie uwagę, że niepokoi swoboda, z jaką bezzałogowce naruszyły granicę RP.
Leśkiewicz podkreślił, że kwestie bezpieczeństwa narodowego pozostają poza bieżącymi sporami politycznymi i że Kancelaria Prezydenta utrzymuje w tej sprawie roboczy kontakt z rządem. Wskazał, że jednym z możliwych celów działań strony rosyjskiej była próba zwiększenia polaryzacji sceny politycznej, lecz jego zdaniem się to nie powiodło, ponieważ „wszyscy zachowali się odpowiedzialnie”. Zastrzegł zarazem, że pojedyncze wypowiedzi polityków mogły być zbyt emocjonalne.
Leśkiewicz ocenił, że Polska powinna być przygotowana na możliwość kolejnych aktów wrogiej aktywności. Zaznaczył, że w środę zadziałały mechanizmy reagowania, choć samo naruszenie przestrzeni powietrznej ujawniło wyzwania dla systemu ochrony. Wspomniał również, że prezydent USA „podzielił się swoją opinią na temat tego, co się wydarzyło w Polsce” – mówił rzecznik, podsumowując treść rozmowy przywódców, do której doszło po naruszeniach polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony.
Wkrótce po zakończeniu rozmowy z prezydentem Polski, amerykański przywódca zamieścił enigmatyczny wpis na należącym do niego portalu społecznościowym Truth Social: „Co jest z Rosją, która narusza polską przestrzeń powietrzną dronami? No to jedziemy!”.
Rosyjskie drony w Polsce
W nocy 10 września polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.
Źródła w NATO sugerują, że wtargnięcie rosyjskich dronów do polskiej przestrzeni powietrznej było najprawdopodobniej działaniem celowym. Mimo to Sojusz nie uznaje incydentu za bezpośredni atak. W sprawie ma obradować Rada Północnoatlantycka.
W związku z incydentami Polska uruchomiła Artykuł 4 NATO, przewidujący konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa państwa członkowskiego. Premier Donald Tusk odbył rozmowy z przywódcami europejskimi, którzy przedstawili propozycje wsparcia w zakresie obrony powietrznej Polski.
Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła potwierdził, że Polska otrzymała ostrzeżenie od strony białoruskiej. „Białorusini nas uprzedzali, że przez ich przestrzeń powietrzną w naszym kierunku zmierzają drony” – powiedział. Zaznaczył, że współpraca była zaskakująca, zważywszy na eskalację napięcia na granicy lądowej. „Ale nie odrzuciliśmy jej” – dodał. Według generała Polska przekazała wzajemnie Białorusi informacje o obiektach zmierzających w ich stronę.
Zobacz takze: Media: Ukraińcy uważają polski system antydronowy za najlepszy. Polska zainteresowana niemieckim
Holandia zapowiedziała rozmieszczenie wschodniej Polsce systemów Patriot, NASAMS, systemów antydronowych oraz 300 żołnierzy. Według zapowiedzi sprzęt i personel mają pojawić się w grudniu i będą współdziałać z polskimi jednostkami.
Również Czechy w odpowiedzi na wtargnięcie dronów, zadeklarowały przekazanie Polsce trzech śmigłowców Mi-171Sz z jednostki do operacji specjalnych. Wsparcie obejmuje także wysłanie żołnierzy, których misja ma potrwać do trzech miesięcy. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że gotowość do wsparcia wyraziły także inne państwa NATO.
Wołodymyr Zełenski w rozmowie z Donaldem Tuskiem uzgodnił współpracę na szczeblu militarnym. Ukraiński prezydent podkreślił konieczność współpracy nad wspólną obroną powietrzną Europy i produkcją dronów przechwytujących.
Na wniosek europosłów PiS, PO i PSL w czwartek rano w Strasburgu Parlament Europejski przeprowadził pilną debatę na temat wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną.
Kresy.pl/RMF FM































