Amerykańskie organa ścigania do tej pory nie ujęły zamachowca, który w środę zastrzelił znanego amerykańskiego publicystę internetowego Charlesa Kirka.

Charlie Kirk, jeden z najpopularniejszych internetowych publicystów wspierający nurt trumpowski, został postrzelony na oczach setek ludzi w czasie wystąpienia na terenie uniwersytetu Utah Valley. Kirk otrzymał jeden postrzał w szyję. Doznał intensywnego krwotoku. Został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.

Kirk był chroniony. Na placu gdzie występował było sześciu strażników kampusu. Publicysta znajdował się na scenia u pólkolistego audytorium. Było ono szczeglnie wypełnione. Zgromadziło się tam około 3 tys. ludzi, przeważnie młodych, chcących posłuchać znanego internetowego komentatora.

Strzał został oddany w momencie, gdy Kirk odpowiadał na pytanie o masowe strzelaniny dokonane przez osoby transseksualne. Zamach wywołał panikę na widowni. Zgromadzeni zaczęli uciekać z miejsca zdarzenia.

Kirk otrzymał postrzał od swojego przodu. Nagranie wykonane zza jego pleców ukazuje sylwetkę człowieka biegnącego po dachu budynku Losee Center znajdującego się naprzeciwko sceny, w odległości ponad 130 metrów od miejsca, w którym siedział publicysta, jak podało BBC.

Jeszcze bardziej intrygujące jest nagranie wykonane przez nieokreślonego przechodnia, który, najwyraźniej jeszcze przed zamachem, zwrócił uwagę, że ktoś leży na dachu budynku, z którego oddano strzał. Autentyczność tego nagrania nie została jednak oficjalnie potwierdzona.

 

Według komunikacji funkcjonariuszy w czasie akcji bezpośrednio po zamachu, strzelec ubrany był na czarno, był zamaskowany i uzbrojony w broń długą.

Natychmiast po zamachu policja rozpoczęła szczególowe przeszukania w budynkach uniwersyteckich. Według BBC funkcjonariusze chodzili “od drzwi do drzwi”. Zatrzymano dwie osoby, w tym jedną za niewykonywanie poleceń policjantów. Zostały już one zwolnione. Według CBS News żadna z nich nie miała nic wspólnego z zamachem.

Federalne Biuro Ślecze (FBI) poinformowało w oświadczeniu wydanym w środę wieczorem, że jego biuro terenowe w Salt Lake City „natychmiast zareagowało” na strzelaninę. Agencja oświadczyła, że ​​„zaangażowała w to śledztwo wszystkie dostępne zasoby, w tym taktyczne, operacyjne, śledcze i wywiadowcze”. Jednak sprawca nadal nie jest ujęty.

edition.cnn.com/bbc.com/cbsnews.com/apnews.com/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności