W trakcie kampanii prezydenckiej w publikacji Onetu zarzucono Karolowi Nawrockiemu sprowadzanie prostytutek do Grand Hotelu w Sopocie. Prezydent pozwał autorów tekstu, Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza. Sprawa toczy się z prywatnego aktu oskarżenia o zniesławienie z art. 212 kodeksu karnego.

W maju Onet opublikował tekst autorstwa Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza, według którego Karol Nawrocki miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz. Dziennikarze w artykule powołali się na swoje anonimowe źródła, którymi mieli być koledzy Nawrockiego z pracy.

Nawrocki złożył pozew cywilny przeciwko portalowi w tym samym miesiącu, a także prywatny akt oskarżenia przeciwko dziennikarzom portalu. Pojawiły się doniesienia, że sprawa ruszy na początku września.

Proces będzie toczył się przeciwko wydawcy portalu Onet – Ringier Axel Springer Polska. Sprawa została zarejestrowana pod sygnaturą XVV C C 711/25 i trafiła do sędzi Aleksandry Orzechowskiej. Sąd skierował strony do mediacji, które jednak zakończyły się bez porozumienia. – „Karol Nawrocki domaga się przeprosin od Onetu. Onet uważa, że nie ma podstaw, bo nie popełniono przestępstwa, artykuł jest zgodny z prawdą” – powiedział Jakub Kudła, prawnik RASP, cytowany przez Wirtualne Media.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa i została zarejestrowana pod sygnaturą III K 248/25. Podstawą prawną jest art. 212 kodeksu karnego, przewidujący odpowiedzialność karną za zniesławienie. W przypadku uznania winy grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do roku więzienia. – „Co do prywatnego aktu oskarżenia, wnieśliśmy o umorzenie sprawy, bo naszym zdaniem także nie ma do niej żadnych podstaw. Sędzia się jeszcze do tego nie odniosła, pewnie jest na urlopie. Sprawa pewnie rozpocznie się, według mojej wiedzy, na początku września” – dodał Kudła.

W trakcie kampanii Onet podkreślał w swoim materiale: „Ze względu na obawy o własne bezpieczeństwo nasi rozmówcy chcą pozostać anonimowi. Ale biorą odpowiedzialność za swe słowa – deklarują, że są gotowi złożyć zeznania przed sądem”.

Jak wyjaśnił adwokat dr Karol Pachnik, fakt pełnienia urzędu prezydenta nie wpływa na tryb prowadzonych postępowań. – „Nic się nie zmienia ani w przypadku pozwu cywilnego, ani w przypadku prywatnego aktu oskarżenia” – zaznaczył.

Sprawy prowadzone są więc w normalnym trybie. Sąd ma zdecydować, czy publikacja Onetu stanowiła dozwoloną krytykę osoby publicznej, czy też przekroczyła granice wolności słowa. Sprawa toczy się w oparciu o art. 212 kodeksu karnego, który od lat budzi kontrowersje. Organizacje pozarządowe wielokrotnie apelowały o jego uchylenie, argumentując, że umożliwia ograniczanie debaty publicznej i krytyki wobec osób pełniących funkcje publiczne.

Kresy.pl/Radio Zet

Tagi: , ,
forma płatności