Sobotni koncert białoruskiego rapera Maksa Korża na Stadionie Narodowym w Warszawie zakończył się masowymi interwencjami służb. Stołeczna policja zatrzymała łącznie 109 osób w związku z naruszeniem przepisów prawa podczas wydarzenia.
Nie milkną echa sobotniego koncertu białoruskiego rapera na PGE Narodowym. Podczas koncertu doszło do wtargnięcia części uczestników z trybun na płytę boiska, a także do licznych incydentów, o których informowaliśmy. Podczas wydarzenia, w którym uczestniczyła głównie młodzież ze Wschodu, m.in. ukraińska i białoruska, eksponowano banderowską flagę oraz „Wilczy Hak”. Doszło także do starć z ochroną.
Stołeczna policja poinformowała w poniedziałek o zatrzymaniu podczas wydarzenia 109 osób. Najczęstsze zarzuty dotyczą posiadania narkotyków, wnoszenia pirotechniki na teren imprezy masowej, nielegalnego wtargnięcia na stadion, a także naruszenia nietykalności cielesnej pracowników ochrony.
72 osoby odpowiedzą za przestępstwa przed prokuraturą, a 37 za wykroczenia.
50 uczestników ukarano mandatami na łączną kwotę 11 450 zł, a w 38 przypadkach skierowano wnioski o ukaranie do sądu.
„Policjanci ustalają wszystkie istotne szczegóły oraz osoby odpowiedzialne za pojawienie się na stadionie haseł mogących wyczerpywać znamiona czynu zabronionego. Zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy został już przesłany do prokuratury celem oceny prawno-karnej” – czytamy w komunikacie Komendy Stołecznej Policji.
































