„Złapać, osadzić, deportować z dożywotnim zakazem wjazdu do Polski” – apeluje poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa, komentując obecność banderowskiej flagi eksponowanej przez młodych Ukraińców podczas koncertu na PGE Narodowym.

W sobotę na PGE Narodowym w Warszawie odbył się koncert jednego z najpopularniejszych wykonawców Europy Wschodniej – białoruskiego rapera Maksa Korża. Wydarzenie zgromadziło dziesiątki tysięcy fanów na trybunach i płycie stadionu. W trakcie występu w tłumie pojawiła się flaga UPA, która była wyraźnie widoczna i przez dłuższy czas powiewała nad uczestnikami imprezy. W tłumie pojawił się także „Wiczy Hak”.

Podczas wydarzenia uczestnicy wbiegali z trybun na murawę, co doprowadziło do starć z ochroną, a interweniować musiała policja. Część osób reagowała okrzykami, inni sięgali po telefony, nagrywając całe zdarzenie.

To jednak nie jedyne incydenty związana z wydarzeniem. Dzień przed koncertem, na terenie dawnych działek PKP przy ulicy Ordona na warszawskiej Woli, zorganizowano nieformalny zlot fanów Korża. Setki osób głośno słuchały muzyki, spożywały alkohol i pozostawiały po sobie bałagan, co spotkało się z niezadowoleniem mieszkańców okolicy.

Materiały przedstawiające wspomniane sytuacje obiegły sieć.

Do sprawy odniósł się w niedzielnym wpisie na platformie X poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa.

„Złapać, osadzić, deportować z dożywotnim zakazem wjazdu do Polski! To jest niemożliwe co wyprawiają młodzi Ukraińcy, którzy dokładnie wiedzą co oznacza ten symbol dla Polaków. @PolskaPolicja ale bardziej @Straz_Graniczna bardzo proszę o pilną interwencję” – napisał polityk. 

Przeczytaj: Banderowska flaga na pomniku ofiar UPA we Wrocławiu

x.com / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności