Nieznani sprawcy namalowali na Pomniku Pomordowanych na Kresach we Wrocławiu czerwono-czarną banderowską flagę oraz napis “sława UPA” w  języku ukraińskim.

O wydarzeniu poinformowała Młodzież Wszechpolska na portalu X, udostępniając zdjęcie sprofanowanego pomnika.

„Wraz z ludźmi napłynęła do nas również kultura ukraińska, a z nią banderyzm. Powszechny kult zbrodniarzy z OUN/UPA na Ukrainie jest obecnie de facto ideologią państwową. Banderyzm panuje w ukraińskiej edukacji, kulturze, polityce. Polskie państwo nie może przechodzić wobec tego obojętnie. Jako Młodzież Wszechpolska domagamy się penalizacji propagowania banderyzmu na terenie Polski” – napisała Młodzież Wszechpolska.

Pomnik Pomordowanych na Kresach odsłonięto w 1999 roku. Składa się z dwóch pylonów, po środku których, w prześwicie, widoczna jest stylizowana postać ukrzyżowanego Chrystusa. Na dole pylonów umieszczono napis „Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże… zapomnij o mnie. Inicjatorem powstania pomnika było Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów.

14 września informowaliśmy o dewastacji budynku Panoramy Racławickiej, na której ktoś namalował banderowską flagę i napisał w języku ukraińskim „Sława UPA”.

Akty banderowskiego wandalizmu zaczęły się regularnie pojawiać we Wrocławiu od lata br. Na ścianach budynków w kilku miejscach tego miasta pojawiły się banderowskie flagi OUN-UPA. Często towarzyszyły im napisy odwołujące się do banderyzmu. Zasadniczo, we wszystkich znanych przypadkach jest to przynajmniej zwrot „Baćko nasz Bandera” (pol. Ojczulek nasz Bandera). To nawiązanie do pierwszych słów pieśni o upowcach, od kilku lat cieszącej się wśród Ukraińców dużą popularnością.

Według różnych szacunków, we Wrocławiu przed wojną rosyjsko-ukraińską mieszkało od 80 do 100 tysięcy Ukraińców. Od początku konfliktu miasto przyjęło ponad 150 tys. imigrantów z tego kraju, dlatego zakłada się, że aktualnie we Wrocławiu mieszka nawet 250 tys. Ukraińców.

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności