Waldemar Żurek, nowy minister sprawiedliwości, zapowiedział możliwość nałożenia kar finansowych na sędziów powołanych po 2018 roku. W grę wchodzą roszczenia cywilne za wyroki uznane za wadliwe przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który objął urząd po zmianie rządu, przedstawił plan rozliczeń z tzw. „neosędziami” – osobami mianowanymi na stanowiska sędziowskie po reformach wymiaru sprawiedliwości wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość po 2018 roku. Jak zapowiedział, możliwe są wobec nich nie tylko działania administracyjne, ale również finansowe.
– „Jest tak zwane prawo regresu” – oznajmił minister podczas konferencji prasowej, tłumacząc, że sędziowie ci mogliby zostać pociągnięci do odpowiedzialności cywilnej w związku z wydanymi przez nich orzeczeniami.
Jak podkreślił Żurek, mowa o wyrokach, które zostały zakwestionowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka ze względu na nieprawidłowości w procedurze powołania sędziów. – „Jest droga cywilno-prawna i każdy, kto zasiada za tym stołem, wiedząc, że nie tworzy sądu, musi mieć świadomość, iż wyjście z tego budynku może być dla niego najmniejszym prawnym problemem i faktycznym” – powiedział.
Szef resortu podkreślił również, że w jego ocenie osoby, które świadomie uczestniczyły w procesie orzekania jako „neosędziowie”, mogą być odpowiedzialne za ewentualne odszkodowania. – „Ja uważam, że wygenerowanie naprawdę milionowych odszkodowań, to jest wygenerowanie przez kogoś” – dodał.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Waldemar Żurek już zawiesił 46 prezesów sądów. Obecnie rozważa rozszerzenie działań na całą grupę sędziów powołanych w wyniku reformy Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 roku. Według szacunków może to dotyczyć ponad 3 tysięcy osób.
W poniedziałek w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24 minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do swojej decyzji o wejściu do rządu i rezygnacji ze statusu sędziego.
„To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu i nie ukrywam tego. Rzeczywiście bardzo byłem związany z tą moją misją w sądach” – powiedział Żurek.
Jak podkreślił, nie uważa się za postać nie do zastąpienia, ale jego zdaniem stawką jest przyszłość kraju.
„Oczywiście to nie jest tak, że sędzia Żurek jest niezastąpiony i on może zmienić rzeczywistość. Natomiast w sytuacji, gdy ponownie politycy, którzy chcieliby wprowadzić państwo autorytarne, dojdą do władzy, to na nic moje polityki, na nic moja ciężka praca przez lata” – mówił.
W jego ocenie Polska znajduje się w punkcie krytycznym i potrzebna jest natychmiastowa reakcja.
„Nie miałem złudzeń. Albo spróbujemy teraz dotrzeć do społeczeństwa, zreformować sądy, albo nie znajdziemy sobie miejsca w tym kraju i będziemy musieli ratować się emigracją lub wylądujemy w więzieniach” – ocenił.
Minister Żurek odniósł się również do planów rządu w sprawie zmiany Krajowej Rady Sądownictwa.
„Rzeczywiście musimy wykonać ten wyrok i jest kilka ścieżek” – powiedział, przyznając, że temat wymaga szerokich konsultacji w ramach koalicji rządzącej.
Kresy.pl/Radio Maryja
































