Caritas poinformowało o poważnym uszkodzeniu swojego centrum pomocy w Deir al-Balah i alarmuje o katastrofalnych warunkach życia cywilów w Gazie. Organizacja apeluje o otwarcie korytarzy humanitarnych.
Główny ośrodek pomocy humanitarnej Caritas w południowej części Strefy Gazy został poważnie uszkodzony w wyniku izraelskich działań wojskowych w rejonie Deir al-Balah – poinformowała organizacja w oświadczeniu z 25 lipca.
„Według informacji naszych pracowników, izraelskie czołgi i buldożery zrównały z ziemią cały obszar, w tym drzewa, budynki i całą otaczającą infrastrukturę. Działania te spowodowały również szkody strukturalne centrum pomocy” – przekazano w komunikacie, cytowanym przez KAI.
Jak czytamy, wcześniej, na prośbę izraelskiej armii, ewakuowano centrum medyczne w dzielnicy Al-Burka. Ważne zapasy medyczne zostały wówczas przeniesione do placówki Caritas w obozie Al-Nuseirat.
Organizacja podkreśliła, że jej pracownicy, podobnie jak reszta cywilnej ludności Strefy Gazy, znajdują się w skrajnie trudnych warunkach.
„Nadal zmagają się z niewyobrażalnymi warunkami – cierpią głód, są w stanie traumy i muszą zmagać się z rozpadającym się systemem opieki zdrowotnej” – zaznaczono w komunikacie.
Caritas przytoczyła również wypowiedź jednego z lokalnych pracowników:
– Ci, którzy zginęli na początku wojny, są w pewnym sensie szczęściarzami. Przynajmniej uniknęli powolnej, upokarzającej śmierci głodowej, którą teraz musimy znosić.
W związku z pogarszającą się sytuacją cywilów, organizacja wystosowała apel do prezydenta USA Donalda Trumpa o interwencję i zakończenie działań zbrojnych. „Potrzebne jest natychmiastowe otwarcie korytarzy humanitarnych, abyśmy mogli dotrzeć do tysięcy niewinnych ludzi – w tym naszych kolegów w Gazie – zanim będzie za późno” – podkreśla Caritas.
Wcześniej informowaliśmy, że według Światowego Programu Zdrowia ONZ prawie jedna trzecia mieszkańców Strefy Gazy przez wiele dni nie ma dostępu do żywności. „Niedożywienie gwałtownie rośnie, a 90 tysięcy kobiet i dzieci pilnie potrzebuje leczenia” – podano w oficjalnym komunikacie.
Według ministerstwa zdrowia kontrolowanego przez Hamas, w piątek z powodu niedożywienia zmarło dziewięć kolejnych osób, co podniosło liczbę ofiar głodu od początku wojny do 122. Izrael, który kontroluje dostęp pomocy do Gazy, twierdzi, że nie ogranicza dostaw i obarcza Hamas odpowiedzialnością za sytuację humanitarną.
Kilka dni temu informowaliśmy, że co najmniej 15 osób, w tym czworo dzieci, zmarło z powodu głodu i niedożywienia w Strefie Gazy. Taką informację podały miejscowe, palestyńskie struktury służby zdrowia.
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło 59 tys. Palestyńczyków. 142 tys. zostało rannych. 11 tys. uważanych jest za zaginionych. Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Pisaliśmy też, że izraelska armia przyznała się do zniszczenia pomocy humanitarnej, która była przeznaczona dla ludności Strefy Gazy. Zawartość ponad 1000 ciężarówek, w tym żywność i leki, została zakopana lub spalona.
Kresy.pl / KAI
































