Parlament Europejski rozważa przyspieszenie wycofywania rosyjskiego gazu przez UE o rok, do stycznia 2027 r. – wynika z dokumentów, do których dotarła agencja Reuters. Propozycja została złożona przez grupę czołowych europosłów.

Według planów Komisji Europejskiej – do końca 2027 r. ma nastąpić rezygnacja z rosyjskiego gazu, a do 2030 r. – z pozostałych surowców energetycznych, w tym paliw jądrowych. Zgodnie z ogłoszonymi planami, państwa członkowskie mają obowiązek przygotowania krajowych planów wycofania się z rosyjskiej energii do końca 2025 r.

Jednak grupa europosłów zaproponowała skrócenie tego terminu o rok – do 1 stycznia 2027 r. Zgodnie z dokumentami, do których dotarła agencja Reuters, główni prawodawcy Parlamentu Europejskiego zajmujący się tą sprawą przedstawili poprawki do propozycji Komisji Europejskiej. Inese Vaidere z Europejskiej Partii Ludowej oraz Ville Niinistö z Partii Zielonych wezwali do szybszego wycofania się UE z rosyjskiego gazu. Równocześnie zaproponowali zaostrzenie środków egzekucyjnych, w tym nałożenie obowiązku stosowania kar dla firm naruszających zakaz – np. cofnięcia licencji na obrót energią.

Przyjęcie ostatecznych regulacji wymaga zgody Parlamentu Europejskiego oraz kwalifikowanej większości państw członkowskich w Radzie UE. Oznacza to, że żadnemu pojedynczemu krajowi, w tym Węgrom czy Słowacji, które nadal importują rosyjski gaz, nie przysługuje prawo weta.

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Unia Europejska zobowiązała się do ograniczenia uzależnienia od rosyjskich surowców energetycznych. W 2021 r. Rosja dostarczała około 45 proc. całkowitego importu gazu do UE. W 2023 r. udział ten spadł do 19 proc., a w 2025 r. ma wynieść 13 proc. Główne szlaki dostaw to gazociąg TurkStream oraz transport LNG.

Warto zaznaczyć, że w 2024 r. Unia Europejska zapłaciła łącznie 23 mld euro za rosyjską energię, w porównaniu z 21,9 mld euro w 2023 r. Dla porównania – pomoc finansowa UE dla Ukrainy, jaką przekazano w 2024 r. w ramach instrumentu Ukraine Facility, wyniosła 17,3 mld dolarów.

Oprócz Węgier i Słowacji rosyjski gaz sprowadza także Francja, Belgia, Holandia i Hiszpania, które odpowiadały w 2023 r. za 97 proc. importu rosyjskiego LNG do UE, co przekłada się na 16,77 mln ton surowca i ponad połowę światowego eksportu gazu z Rosji. Wydatki tych krajów na zakup LNG z Rosji wyniosły łącznie ponad 6 mld euro.

Według ustaleń Südwestrundfunk (SWR), niemieckiego publicznego nadawcy radiowo-telewizyjnego, państwowa spółka energetyczna Securing Energy for Europe (SEFE) nadal importuje do Unii Europejskiej duże ilości rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG). W 2025 roku ma dojść do około 50 dostaw, których łączna wartość – według cen rynkowych – może przekroczyć 2 mld euro.

W kontekście planowanego zakazu uwagę zwraca postawa niektórych krajów członkowskich. Słowacki państwowy dostawca gazu, Slovenský plynárenský priemysel, zapowiedział, że w 2026 r. planuje pokrywać całe krajowe zapotrzebowanie na gaz z rosyjskich rurociągów. Firma zamierza skorzystać z unijnych przepisów dopuszczających wyjątki dla posiadaczy długoterminowych kontraktów.

Parlament Europejski ma głosować nad stanowiskiem negocjacyjnym jesienią br. Dopiero po jego przyjęciu rozpoczną się formalne negocjacje z państwami członkowskimi w ramach Rady UE.

Kresy.pl/reuters.com

Tagi: , , ,
forma płatności